Nie zgub kolejnych notek! KLIK KLIK

Nie wiesz dokąd zmierzasz? Te 10 pytań powinno pomóc.

           Znacie Martyego Nemko? To amerykański coach. Jakiś czas temu czytałam jedną z jego książek, w tej chwili nie pamiętam tytułu....

z cyklu 10 motywacyjnych pytań
    
      Znacie Martyego Nemko? To amerykański coach. Jakiś czas temu czytałam jedną z jego książek, w tej chwili nie pamiętam tytułu.. wypisałam sobie z niej 10 pytań. Taki zestaw podstawowy, który pozwala na ogarnięcie się. Na złapanie dystansu i powiedzenie samemu sobie SPRAWDZAM! Teraz kiedy siedzę na wsi sama.. i mam sporo czasu na myślenie, postanowiłam powiedziec samej sobie: SPRAWDZAM! Co z tego wyszło? Zapraszam do czytania!


      Trzymam pięć srok za ogon. Praca, znajomi, jeszcze blog i przygotowania do ślubu. Tata potrzebuje pomocy, bo już do najmłodszych nie należy. Pan M. i jego potrzeby również są ważne. Zagubiłam się w tym wszystkim ciut. Za dużo tego wszystkiego. Staram się trzymać poziom (a może pion?), ale momentami chce mi się wyć. Mój zwichrowany kręgosłup wcale mi nie pomaga. Tydzień leżałam plackiem i nawet do łazienki nie byłam wstanie dojść (sikanie do miski i czekanie, aż ktoś ją opróżni... znakomity test dla związku, choć osobiście nie polecam!).. cóż powtórka z rozrywki. Doskonały przykład na to, że zmęczenie psychiczne jest równie groźne jak fizyczne. Pamiętajcie proszę o tym! A teraz do rzeczy!

      Wyjechana jestem na wieś.. do głuszy niemal. Mój azyl, moje miejsce na ziemi, tu zawsze łapię oddech i dystans... i to tu, siedząc na tarasie i  przeglądając BuJo  w jednej z kolekcji z rzeczami przydatnymi zobaczyłam hasło: ZRÓB SOBIE AUDYT: 10 pytań do... Pomyślałam, to fajna sprawa. Złapałam kartkę długopis i zaczęłam pisać i pisać... Zajęło mi to kilka godzin, ale się udało! Zrobiłam sobie rachunek sumienia, pogadałam sama ze sobą.. Jaki tego wynik? Pozostawię dla siebie. Ale postanowiłam podzielić się z Wami tymi pytaniami. Wiele z Was, na bank nieraz je sobie zadawało pojedynczo... może warto zadać je sobie na raz? Może tak.. może nie... wiecie? Kilka (kilkanaście?) dni temu napisałam to Marice, dziś powtórzę to Wam: Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana! Oto i one:

1. Kiedy byłam najszczęśliwsza?

   



      Jak często jestem szczęśliwa? Ostatnio może o uśmiech jest u mnie trudno, ale z drugiej strony nie ma dnia, żebym się choć przez chwilę nie poczuła szczęśliwa! Nawet kiedy leżałam przykuta do łóżka, to były momenty, że czułam się jedną z większych szczęściar jakie chodzą po Ziemi. Ale kiedy byłam najszczęśliwsza? Czy to był moment, kiedy Pan M. padł na kolano i poprosił mnie o rękę? A może dzień kiedy powiedział pierwszy raz "kocham Cię"? Nie umiałam długo odpowiedzieć sobie na to pytanie... walczyły we mnie dwie strony mojej duszy. Jedna krzyczała Pan M! Druga.. muzyka! Z artystką wygrała jednak nieuleczalna romantyczka! Najszczęśliwszy moment w moim życiu to 26 grudnia zeszłego roku. Ehhh... jak sobie pomyślę, to od razu mam motylki w brzuchu!

2. Co powinnam robić częściej?


   


      Śpiewać! To była pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, kiedy zadałam sobie to pytanie. Kocham śpiewać. A ostatnio nie mam zbyt wiele okazji (i nastroju) by to robić. Ale wiecie... przy tym pytanie zdałam sobie sprawę, jak bardzo mi tego brakuje. Muszę pomyśleć o jakichś warsztatach... dawno nie byłam, a uwielbiam je!


3. Co powinnam robić rzadziej?


   


      Niewiele takich rzeczy jest w moim życiu. Dlaczego? Sukcesywnie się ich pozbywałam. Doszłam do wniosku, że nie mam ochoty robić rzeczy, na które ochoty nie mam. Jakie to były rzeczy? Przestałam na siłę biegać po klubach, bo wypada, bo fajnie się poczuć cool! Przestałam biegać na wszelkiej maści warsztaty udoskonalające... doszłam do wniosku, że mniej znaczy więcej. Ale to już wiecie!

4. Co powinnam robić inaczej?


   


      Zdecydowanie powinnam robić zakupy rano najlepiej między 7 a 8 i nigdy w soboty. Zakupy robione po pracy ZAWSZE mnie denerwują, te w weekendy to koszmar jeszcze większy. Nie wiem, czy zrobiłam się jakimś dzikiem... ale wkurzają mnie te tłumy! Idą takie (za przeproszeniem) lamy, z wielkimi wózkami, jakby sobie na spacer po parku wyszły. Nie rozumiem tego! I w sumie nie muszę... robienie zakupów rano na "otwarcie sklepu".. to zdecydowanie genialna opcja.

5. Gdzie powinnam pracować, żeby mieć najlepsze efekty?


    


      Tu akurat żadnego problemu nie miałam... już od jakiegoś czasu wiem, że najbardziej wydajna jestem poza biurem! Obojętnie czy jest to kawiarnia Green Nero, Bulwary Wiślane... czy dom. Kiedy nikt z współpracowników nie zawraca mi głowy, robię wszystko trzy razy szybciej! Dzięki temu, mam czas na inne rzeczy lub na moje ulubione NICNIEROBIENIE ... ale to już inna historia.


6. Dlaczego ludzie odbierają mnie tak a nie inaczej... czy mogę, czy chcę, coś z tym zrobić?


   


      Ze względu na moją wyrazistość, na moje czasem niepopularne poglądy (szczególnie te polityczne... czyli moją sympatią do Janusza K). I na to, że nie boję się mówić i pisać tego co myślę, czasem jestem postrzegana jako osoba negatywna. Co ciekawe.. tak postrzegają mnie na ogół osoby... które albo nie mają nic do powiedzenia i nadrabiają butą, oraz przysłowiowym "nawijaniem makaronu na uszy", albo osoby niepewne siebie, zakompleksione i zwyczajnie zazdrosne. Czy mi to przeszkadza? Nie, bawi mnie to wręcz. Czy chcę to zmienić? Absolutnie NIE! W pewnym momencie życia, każdy powinien ukształtować swoje poglądy, pogodzić się ze sobą i NIE BAĆ SIĘ.

7. Kto jest dla mnie idealnym wzorem?


    


      Nie mam! Podziwiam wiele wspaniałych osobowości.. Ideały jednak nie istnieją! Ideały są nudne, przewidywalne i trudne do zniesienia. Ale jeśli miałabym wymienić kilka wyrazistych osobowości to byłby to: Margaret Thatcher, Meryl Streep, Roman Dmowski, Maria Callas, Audrey Hepburn, Clint Eastwood, Albert Einstein... uhhh mogłabym pisać i pisać...

8. Na co mam dziś ochotę?


   


      Ohh.. na lody i babskie totalnie niezdrowe piwo! I wiecie, jak tylko skończę pisać dla Was ten post, udam się do lodówki i nałożę sobie słuszną porcję lodów i otworze puszkę REDS'A malina i granat! A co sobie będę żałować! Jestem na wsi.. siedzę sobie na słonecznym tarasie i piszę do Was! Czego chcieć więcej?

9. Czy roztrząsanie przeszłości pomoże mi w jakikolwiek sposób?


   



      Nie. Warto to sobie powtarzać do znudzenia. Przeszłość trzeba przeanalizować, trzeba wyciągnąć z niej wnioski i zamknąć w określonej szufladzie w mózgu. Roztrząsanie, gdybanie i wieczne pytanie siebie co można było inaczej NIC nie zmieni. Przeszłości nic nie zmieni. Możemy sobie tylko zadać dodatkowy ból.

10. Co jest najważniejsze?


   


      Rodzina! Trzeba o tym pamiętać w każdej chwili swojego życia. Nie pogoń za coraz to nowymi wyzwaniami, nie kolejne warsztaty z  rozwoju osobistego. Nie chodzi o to, by rezygnować z siebie, ze swoich marzeń i pasji. Ale powiedzmy sobie szczerze... co nam z nawet najwspanialszego życia.. jeśli nie mamy go z kim dzielić?
   


      Ufff... odpowiedziałam sobie na pytania. Jest mi lżej. Pozwólcie, ze wnioski zachowam dla siebie, ale wiecie. Zachęcam do zrobienia sobie takiego audytu, dla Was samych. By poznać siebie i swoje pragnienia, by odważyć się wypowiedzieć na głos to, co siedzi w duszy. Jeśli irytuje Was słowo "powinnam" w pytaniach... zmieńcie je sobie na chciałabym/chcę, sens się nie zmieni..

Uściski przesyłam z spokojnej, cichej mazowieckiej wsi!

gdzieś w drodze... słucham jak rośnie zboże






Inne notki? Poczytaj, może coś Ci się spodoba.

33 komentarze

  1. Post tak jak zwykle fajny i bardzo skłaniający do myślenia :) Na niektóre pytania sobie codziennie odpowiadam jak np. na ósme. Na inne pytania w sumie chyba nigdy nie odpowiadałam tak sama sobie, więc najwyższy czas to zrobić ^^
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj sobie odpowiedzieć na wszystkie. :)

      Usuń
  2. Ha ha ha mój skowronek pokazał mi, że robienie zakupów, jak reszta jeszcze śpi nawet w weekend to przyjemność :P Jak ja nie trawię pytań o wzory :/ To jest chyba pytanie wykrywające potulne owieczki :/ Z tą wsią, tarasem i rozpustą ... dobijasz mnie :P Zazdrość dosłownie się ze mnie wylewa :P Przyjemności z dnia dzisiejszego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajam się! :D Też nie lubię pytań o wzory ale wiesz... to, kogo wymienisz wiele o Tobie mówi. Więc bardzo pozbawione sensu nie są!

      Usuń
  3. Zrobiłam sobie taki rachunek sumienia, ale wynik również pozostawię dla siebie ;)
    Same pytania dały mi wiele do myślenia, skłoniły do długiej refleksji, ale widząc całość dochodzę do wniosku, że jest tak jak zawsze myślałam - jestem szczęśliwą kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powinnam częściej powtarzać sobie "wrzuć na luz" i "pracę zostaw w pracy". Na pewno powinnam walczyć ze swoimi kompleksami... choć jest bardzo ciężko i nie chodzi tutaj o wygląd. Myślę, że taki rachunek sumienia jest bardzo ważny i poruszyłaś we mnie coś, co się zablokowało... Nie potrafię odpowiedzieć na 1 pytanie. "Nie wiem, nie pamiętam?" To moje jedyne myśli. Mniej więcej to samo czuję przy pytaniu 7. Chętnie wieczorem spokojnie usiądę jeszcze raz, zrobię podejście do reszty pytań.

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... zastanów się na spokojnie! Takich rachunków nie robi się na hura. Potrzebny jest moment.

      Usuń
    2. I wczoraj dumałam i dumałam i nie wymyśliłam. Na pewno wszystko to było bardzo dawno temu :)

      Usuń
  5. Zrobione! Przeczytałam Twój audyt i w kilku punktach mamy te same odpowiedzi ;). Pytania są mi znane i przyznam dawno tego nie robiłam. Jeszcze chyba sobie dziś podsumuję dzień i wymienię trzy rzeczy jakie cieszę się, że zrobiłam oraz ustalę, co powinnam zrobić jutro. Przybijam kieliszek białego półwytrawnego wina do Twej puszki Reddsa i życzę miłego wieczoru. P.S. Mi na kręgosłup nic nie pomogło tak, jak Maść Końska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi maści nie pomogą. To jest kwestia ucisku na nerwy... :(

      Usuń
  6. Ale Ci zazdroszczę tej wsi:) Też marzę o tym żeby gdzieś się zaszyć i pobyć trochę w otoczeniu natury, ale w tym roku chyba nie da rady, może we wrześniu. Dzięki za te pytania. Na pewno odpowiem sobie na nie i spróbuję wyciągnąć wnioski. Czytając Twoje odpowiedzi już widzę, że moje w wielu punktach będą podobne. Ty tęsknisz za śpiewem, ja za tańcem. Pracować też bym wolała tylko w domu bo mniej stresu - może kiedyś się uda. Narazie też za dużo srok za ogon chwyciłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te sroki... dlatego uciekłam na wieś. Odstresuję się i odetnę od szaleństw mojego świata!

      Usuń
  7. Sama też odpowiedziałam na pytania :) rodzina dla mnie też jest najważniejsza, nie mam wzorca i też uważam że przeszłość była i nie ma po co wracać lepiej ją odizolować od tego co jest tu i teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... tylko warto najpierw wnioski wyciągnąć, żeby nie popełniać wkoło tych samych błędów!

      Usuń
  8. Audrey Hepburn, Clint Eastwood, Albert Einstein....oj tak to są wyraziste osobistości:)
    Piwko (Karmi) o ile można to tak nazwać niedawno dopiłam. Lody dobra rzecz:)
    Co do Korwina to myślę że modny jest, o ile można go tak nazwać:) W każdym razie wyrazista postać obok której ciężko obojętnie przejść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korwin jest modny!? W moim przypadku to nie kwestia mody, bo jego poglądy są mi bliskie od kilkunastu lat. Ale oby moda się utrzymała i prawica weszła wreszcie do sejmu. Bo narazie to kiepsko widzę przyszłość naszej Ojczyzny.

      Usuń
    2. bo coraz częściej słyszę i czytam od różnych osób że lubię Korwina

      Usuń
    3. Oby to się przełożyło na wybory.. bo to co mamy teraz w polskiej polityce to jest dramat.

      Usuń
    4. ale trzeba przyznać że konsekwentny jest

      Usuń
  9. zapisz się koniecznie na jakieś warsztaty śpiewające:) i rozwijaj to co kochasz:) a kto wie może jeszcze Cię gdzieś usłyszymy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To mnie zaskoczyłaś z tym Januszem K. :) czyli masz poglądy jak mój brat :) ale z nim się w dyskusję nie wdaję bo zawsze się to źle kończy :) Świetne pytania, chętnie je sobie zadam bo myślę, że nadszedł czas aby przewartościować pewne rzeczy na nowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna tajemnica... jestem konserwatywnym liberałem. Tak jak Korwin. ;) A dyskusje... dyskusje są fajne, o ile obie strony wiedzą nieco więcej ponad to, co usłyszały w TV i umieją się poglądami wymienić kulturalnie. ;)

      Usuń
  11. O tak, fajnie pobyć sam ze sobą wtedy myślenie jest zupełnie inne, a jak człowiek wypocznie to więcej dostrzega - przynajmniej u mnie to tak działa. Co do zakupów - bo chyba najbardziej mnie urzekły to w stu procentach się z Tobą zgadzam. Czasami wchodzę do sklepu, idę w kierunku rzeczy którą chce kupić to muszę mijać milion osób, które w tym czasie przyszły sobie na SPACER (?) - a przynajmniej tak to wygląda. Wtedy jestem tak zdenerwowana, że zaczynam mruczeć pod nosem..
    Tradycyjne pytania i wcale nie są mi obce. Myślę, że temat przewartościowania życia mam za sobą :) Ale jak będę tego potrzebowała kolejny raz, to na pewno wrócę do tego posta ☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Och... Aż nie wiem co powiedzieć, bo przykro mi się czyta, że masz problemy zdrowortne. Życie na prawde potrafi być okrutne. Mam nadzieję, że uż lepiej się czujesz?
    Dzieki za ten post, zdecydowanie zrobie sobie sprawdzian z pytaniami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzisiaj zrobię podobnie do Ciebie :) po pracy idę z koleżanką i synem na lody a wieczorem będę piła piwko z przyjaciółką ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny pomysł na te pytania i odpowiedzi, taki sobie psycho test :) Zakupy w natłoku i w małych sklepach ( klaustrofobia ) też mnie, i moją połówkę, wkurzają, szukaliśmy aż znaleźliśmy sklep, do którego mamy kawał drogi, ale i tak się opłaca, bo robienie zakupów, nawet w pogodne, sobotnie popołudnie, wiąże się z relaksem i kilkoma osobami na ogromnej przestrzeni :D Rodzina jest najważniejsza, wiem o tym od małego, z biegiem lat przekonałam się, że wszystko, nawet najlepsze przyjaciele, gdzieś się po drodze zatracają, a bliscy zawsze są, choćby nie wiem co się stało i gdzie Cię zawiało :D Przyrodę, spokój i ciszę kocham, ale o tym już wiesz, mam trochę mniej " głuszy " w swojej miejscowości, ale i tak to jest nic w porównaniu z miejską dżunglą, w zeszłym roku odwiedziłam brata ( który w mieście, na odmiane ode mnie, został ) i wiesz, że nie mogłam pierwsze noce zasnąć przez wieczny szmer, ruch i t.p ( miasto nigdy nie śpi ). A kiedyś nie potrafiłam ( lub tak myślałam ) zasnąć w ciszy - teraz tylko tak mogę wypoczywać. Wszystko ma swoje wady i zalety, ale to my decydujemy, jak chcemy żyć :)
    Buziole, trzymaj się, z pewnością wszystkiemu podołasz, dasz radę, a teraz rozkoszuj się ciszą i spokojem, ładuj baterie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę zapisać sobie te pytania i rozliczyć się sama ze sobą. Momentami odczuwam, jakby to nie był mój czas i miejsce

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przyznać, że post daje do myślenia :)
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę koniecznie przysiąść do tych pytan w wolnej chwili. Mam nadzieję, że z kręgosłupem już lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **

Metki

wyluzuj inspiracja lifestyle kobiety rozwój motywacja muzyka relacje międzyludzkie kobieta pasja słabość kultura radość książki siła ludzie relaks blogowanie cierpliwość działanie lęk film kreatywność stres ulubieńcy spontaniczność strach wytrwałość kontrowersje emocje perełki szczęście miłość odwaga pod prąd ślub ciasto komercja komunikacja owczy pęd praca dzieci kuchnia marka osobista podróże przyjaźń złote myśli cierpienie hejt na szybko na słodko na słodko przygotowania slow life w kuchni związek BuJo On aktywność fizyczna analiza SWOT bez internetu ból czekolada dieta język kino krytykanctwo literatura mowa nienawiści natura niesamowite odkrycia nutella ogród planowanie podniecenie podział społeczny przeczytane recenzje rozczarowanie rozrywka rozwiązywanie problemów sielskie klimaty walka wspomnienia współpraca zderzenie z rzeczywistością złodziej czasu światopogląd 10 faktów 2016 FOG Gwiazdka Sokrates Słowianie aborcja akcje społeczne atak audyt bez czekolady buble bullet journal buulet journal choroba w rodzinie chrzań dietę dekalog detoks dobre wibracje drinki dzieciństwo dziki szał e-prezenty efekt wyniku fantazy filmy fotografia inteligencja jesień jutro klątwa wiedzy konie konsumpcja konsumpcjonizm kontrowersyjnie kreatywnosć kryzysy książka lata 80-te liebster a(wk)ward metoda Disneya metoda LATTE odległość ojczyzna-polszczyzna optymizm owerview effect personal branding poradnik praca nad sobą profesjonalizm promocje przeczytane/obejrzane przeczytane2016 przeczytane2017 przygoda pytania radio rock rocznica rogaliki rower serce czy rozum seriale stereotypy syndrom oszusta szczerość słodycze teksty motywacyjne trolle urlop urodziny veera w zdrowym ciele zdrowy duch walentynki wieczni malkontenci wieś wojna klasowa wokal wokalistki wskaźnik mglistości wysiłek z czekoladą zabawa Święta śliwki