Muzyka odc. 10 - Chester coś Ty najlepszego narobił!

      


      Słuchałam ich od zawsze, dawniej częściej bo i bardziej odpowiadało mi to, co tworzyli. Dziś trochę mniej. Ale w cięższych chwilach ZAWSZE odpalałam Meteorę lub Hybryd Theory i robiła mi się na serduchu lżej. Wczoraj to się skończyło. Chester miał 41 lat i... no właśnie.. Chester co się stało??????


      Dziś miało być o blogowaniu, miał być wpis o tym, jak umiejętnie wykorzystać content marketing. Ale nie będzie. Dziś piszę do Was o jednym z moich ulubionych wokalistów który wczoraj popełnił samobójstwo. Chester Bennington... jak sobie przypomnę ich koncert na Orange Warsaw Festiwal... to był kosmos! A dziś... cóż. Sława, popularność, pieniądze... one nie chronią przed takimi tragediami. Ehhhh posłuchajmy muzyki!

































      Chester jużś nigdy nie zaśpiewa... nigdy nie da czadu na koncercie... odszedł kolejny wielki.. Smutno. :(




      


58 komentarzy:

  1. Też byłam na ich koncercie na Orange Warsaw Festiwal, specjalnie dla nich tam jechałam. Uwielbiałam ten zespół. Dawał mi siłę w naprawdę ciężkich momentach mojego nastoletniego życia. Słuchawki na uszy, ich kaseta, 2h spacer z psem i byłam wstanie wszystko przetrawić. Taaaak kaseta, słucham ich od początku. Choć ostatnio rzeczywiście mniej, głównie dlatego, że obecne ich klimaty już tak do mnie nie przemawiały. Co się stało?? Dlaczego?? Koleżanka mi wczoraj o tym napisała, dziś to dopiero zobaczyłam, to był dziwny poranek, jeszcze dziwniejszy, bo pochmurny i deszczowy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo... najbardziej kochałam Meteore i Hybryd Theory.. TWU! Kocham nadal. Teraz nawet bardziej, bo wiem, ze już nigdy nie zagrają tak jak wtedy w 2012... masz rację. To dziwny poranek... Co się stało? Można się tylko domyślać.. gdybać :(

      Usuń
  2. Ja też przeżyłam szok wczoraj i nie mogłam zasnąć. Jakąś specjalną fanką nie byłam, ale niektóre utwory kochałam i zawsze żal jak odchodzi ktoś taki niepowtarzalny i wielki. Ludziom często się wydaje, że jak ktoś jest sławny i bogaty to niczego więcej mu nie brakuje i powinien być szczęśliwy. A tak naprawdę wśród tej całej medialnej popularności i tłumów fanów jest też samotność. On samotny nie był, miał rodzinę, ale my przecież mało wiemy o prywatności artysty i jego problemach. Teksty utworów już dawno sygnalizowały, że coś takiego może się stać. To nie było nagłe załamanie. Wielka szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest to mój ulubiony gatunek muzyki i nie słuchałam go, ale żal...tak zwyczajnie żal, że odszedł człowiek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie, że był jeszcze taki młody...

      Usuń
    2. Sława szczęścia nie daje!

      Usuń
  4. W Gimnazjum był to dla mnie jeden z najchętniej słuchanych zespołów. Często towarzyszył mi w tych gorszych chwilach i sprawiał, że lepiej robiło się na serduszku. Teraz gust muzyczny trochę mi się zmienił, ale od czasu do czasu chętnie powracam do ich piosenek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wciąż i wciąż wracam do ich muzyki.. szczególnie jak mi źle!

      Usuń
  5. Wczorajszy wieczór i dzisiejszy poranek taki dziwny. Dotknęła mnie ta wiadomość, pomimo, iż LP nie słucham już od kilku lat. Tzn wracam czasem do tych ulubionych kawałków, np "My December", ale generalnie słucham innego gatunku. Nawet nie wiem, jak to opisać, bo utwory LP towarzyszyły mi w mojej depresji. Ja wyszłam, a on nie. Straszne to jest. I bardzo boli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszliwa choroba! DLa otoczenia, które obserwuje zmagania z nią to tez trauma.

      Usuń
  6. Straszne to jest... Smutek niesamowity... Taki młody... Idole, wzory do naśladowania, osoby, którym wszyscy zazdroszczą, czasem są tak głęboko nieszczęśliwi, że w końcu się poddają nie mogąc poradzić sobie z " tym wszystkim ". Tragedia, nie mogę uwierzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymbardziej że wydawało się, ze ma wszystko prawda? Ehh... choróbsko nie wybiera. Im człowiek wrażliwszy tym trudniej zrobić porządek w głowie i w serduchu.

      Usuń
  7. bardzo mi przykro z powodu śmierci Chestera...

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda chłopaka bo mógł mieć jeszcze wiele przed sobą. Ale sam wybrał, może miał problemy i nikt nie umiał mu pomóc lub nie chciał a on już nie dawał rady? Dlatego zastanawiam się czemu tak wybrał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choroba za niego wybrała... zabiła go depresja.

      Usuń
  9. Słyszałam o tym i jestem zszokowana tą wiadomością, może nie byłam jego wielką fanką, ale znałam i lubiłam :(
    mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dalej w to nie wierzę. Chociaż nie byłam z tą muzyką jakoś bardziej 'zżyta' to miałam momenty takie jak Ty, że stawiała mnie na nogi, dodawała kopa do dalszego działania a teraz.. z jednej strony jest mi przykro. Bo On dodawała motywacji i wsparci innym a sam skrócił sobie życie .. :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz... dawał z siebie wiele. A w głowie miał armagedon. Masakra.

      Usuń
  11. No co Ty! Nie wierzę... sama byłam ich wielką fanką, jeszcze jak chodziła do gimnazjum, ale z czasem trochę odeszłam od takiej muzyki... Kurcze, bardzo mi przykro. Bardzo lubię ich kawałki, teraz będzie można je słuchać tylko w radiu czy na yt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam koncert... coś wspaniałego. Sto razy lepiej niż z płyty... ehhh już nie zaśpiewa. :(

      Usuń
  12. Linkini świetna grupa... lubię ich słuchać od zawsze... szkoda wielka szkoda co to się zadziało

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie te kawałki były zawsze bliskie memu sercu... :( Będąc w gimnzajum szaleliśmy za nimi, bo to było coś innego, coś nowego.... Szczególnie ich kawałki poruszały, a teraz? Cieżko uwierzyć, że odszedł... Depresja, zabija ;( [*]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano z depresją coraz więcej osób walczy nierówną walkę...

      Usuń
    2. Mnie najbardziej wkurzają osoby, które byle spadek nastroju nazywają depresją... Ehh

      Usuń
    3. bo tego nikt nie zrozumie do końca dopóki kogoś bliskiego nie dotknie...

      Usuń
    4. Ja też tego nie lubię jak ktoś nazywa depresją jak ma gorszy dzień.....

      Usuń
    5. oczywiście że tak... to najbardziej mylne

      Usuń
  14. Ano smutno. Najpierw mój ukochany Cornell, teraz Chester - idol z czasów nastoletnich. Najlepsza muzyka często kończy się tragicznie.. na myśl nasuwają się różnice między realnie wrażliwymi muzykami, a reprezentantami wszechobecnego chłamu tworzonego w pogoni za pieniądzem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Lekki chłam (typu Despasoto np. tez się przydaje) ... ale kiedy człowiek szuka tekstów to.... Ehhhh. :(

      Usuń
  15. Ja wciaż jestem w szoku. Mój mąż też był na ich koncercie w Wawie.. a mnie choroba wtedy dopadła :-( Chester chorował na depresję.. przez wiele lat dzieciństwa był molestowany. Ostatnio czytałam, że to strasznie samolubne odebrać sobie życie mając miliony fanów, rodzinę.. dzieci. Ale mówią to osoby, które o depresji pojęcia nie mają. To nie jest tak, że się komuś powie "przestań świrować i się uśmiechnij". To straszna choroba, która niszczy człowieka od środka. Brak wsparcia najbliższych i olewanie tematu to najgorsze co można zrobić. Szkoda, że nikt mu nie pomógł gdy najbardziej tego potrzebował ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz.. wydaje mi się, ze pomoc była. Ale depresja to straszliwa choroba. Chester jako muzyk.. jako artysta .. wrażliwiec zwyczajnie przegrał walkę. :(

      Usuń
    2. Podejrzewam, że na terapię chodzi ale jednak to bliscy odgrywają tu znaczącą rolę.. i tu jednak mam wątpliwości.. bo jednak w społeczeństwie istnieje takie durne przeświadczenie, że depresja to znaczy tyle, że człowiek jest smutny i ma dziwne fazy/naloty aby popełnić samobójstwo. najgorsze jest to, że w tej chorobie wystarczy jeden silny impuls i brak reakcji otoczenia aby skończyło się tragedią. Straszna i przerażająca choroba w dodatku dobrze ukrywana przez chorych i lekceważona przez społeczeństwo.

      Usuń
    3. Zdecydowanie masz rację. Straszna choroba co zżera od środka. A że ludzie byle spadek nastroju depresją nazywają... to świadczy tylko o głupocie. U Chestera impulsem prawdopodobnie była samobójcza śmierć Cornella... byli przyjaciółmi. Ehhh...

      Usuń
  16. Miała miliony fanów, pieniądze, kochały go setki ludzi a on wciąż był sam :( Przykre :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem niestety ale wśród tłumu ludzi jesteśmy bardziej samotni niż mając tylko jednego przyjaciela.

      Usuń
    2. Jego najlepszy przyjaciel Chris Cornell chwilę wcześniej tez popełnił samobójstwo....

      Usuń
  17. Przy każdej takiej tragedii jeszcze bardziej uświadamiam sobie niszczącą siłę depresji..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak niedoceniana przez społeczeństwo...

      Usuń
  18. Niektórzy mają wydawać by się mogło wszystko, a mimo to są tak nieszczęśliwi, że decydują sie pożegnać z życiem....smutne

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety ludzie często dużo kryją w sobie i nawet najbliższe osoby nie zauważają że coś jest nie tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak można nie zauważyć... prędzej otoczenie bagatelizuje objawy zwalając to na "zwykłą zniżkę formy". :(

      Usuń
  20. Depresja to straszna choroba, szkoda że dotyka coraz większą liczbę osób :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mnie wmurowało jak przeczytałam w sieci o samobójstwie wokalisty Linking Park. Niektórych kawałków ich słuchałam choć to nie mój ulubiony rodzaj muzyki.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno to nie samobójstwo.
      Jak mówią media sprzedał swoją dusze diabłu i należał do Iluminatów
      Polecam oglądnąć film - wezwanie do przebudzenia..

      Usuń
    2. Oglądałam ten film bardzo dawno temu... nie neguję istnienia Iluminatów. To potwierdzony fakt.. jednak Chester był za cienki w uszach, żeby tam należeć. ;) Jeśli już, to był zwykłym wyrobnikiem... jak znakomita większość artystów, którzy są na świeczniku.

      Usuń
  22. Za każdym razem, gdy odchodzi człowiek jest smutno... Kiedy jest to osoba, z którą nas coś łączy, np. muzyka, w której czujemy podobne emocje co wykonawca, to nie można tego określić po prostu smutkiem...
    Przyznam, że nie za często słuchałam muzyki LP, nie uwielbiałam, ale też nie uważałam, że jest to złe. Jednak, gdy ktoś z tak ogromnym talentem odbiera sobie życie... to ogromna strata dla świata; Zbyt wielu wielkich odchodzi zbyt szybko.
    Pozdrawiam ♥
    wpadnij do mnie, jeśli masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na szczęście piosenki są nieśmiertelne...

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Staram się odwiedzać moich gości, czasem mam opóźnienia, ale nadrabiam je**

**Nie działam na zasadzie obs za obs, komć za komć, uwierz mi nie ma dróg na skróty, tylko pracą można osiągnąć sukces**

** Przesyłam moc dobrej energii! **