Nie zgub kolejnych notek! KLIK KLIK

Kulturalni ulubieńcy odc. 7 - Styczeń 2017

           Pierwszy miesiąc nowego roku za nami.. nie wiem jak Was, ale u mnie przeleciał "jak z bicza trzasnął". Właśc...



    

      Pierwszy miesiąc nowego roku za nami.. nie wiem jak Was, ale u mnie przeleciał "jak z bicza trzasnął". Właściwie całą energię skierowałam na poszukiwania odpowiedniej sali na wesele.. wreszcie znalazłam. Pod samym nosem, 3 minuty od mojego domu rodzinnego i trzy minuty od kościoła w którym będzie ślub. IDEALNIE. Ale nie o tym jest ten post! Pora najwyższa na pierwsze w tym roku podsumowanie kulturalne. Nie powiem.. sporo się zadziało.
      Książkowo jest OK 6 książek za mną, więc cel "Przeczytam 70 książek" jest w zasięgu.. o ile utrzymam obecne tempo czytania. Muzycznie dokonałam nowego odkrycia.. i zasłuchuję się niemal non stop w jednym zespole.. a właściwie w jednej piosence. Ale o tym niżej... ;) 
      Zapraszam!


1. Piosenka miesiąca lekko

     Długo zastanawiałam się, czy Pentatonix to muzyka rozrywkowa.. czy jednak klasyka. W końcu wokaliści śpiewają a capella (chyba że beatboxera można podciągnąć pod instrument :D ). Wreszcie zdecydowałam się jednak na rozrywkę.. bo jednak to zespół rozrywkowy jednak!
      Cały czas zachodzę w głowę jakim cudem nie odkryłam ich wcześniej. Ale nic! Wszystko przede mną prawda? ;)



      

2. Piosenka miesiąc poważniej

      Ponieważ ten miesiąc minął mi pod znakiem pewnej sagi filmowej... więc i muzyka z tej sagi w pewnym sensie rządziła w tym miesiącu... ;)




2. Książka miesiąca


     
      Trylogia "Z mgły zrodzony" podbiła moje serce! Połknęłam trzy sporego rozmiaru książki w tydzień.
      Wiecie.. dawno nie czytałam tak klimatycznej serii. Autor przemyślał i pięknie ułożył wszystkie niezbędne elementy. Prawdziwe nieszablonowe postaci, ciekawą, nieszablonową fabułę i świat, w którym dzieje się cała historia. Mamy tu magię.. ale nie taką tradycyjną. Główna bohaterka Vin jest zrodzoną z mgły co to znaczy? To znaczy.. ze dzięki spalaniu metali (tak dokładnie.. połyka metale i spala je w sobie), zyskuje nadludzkie moce.. Mamy tu złego Imperatora, uprzywilejowane rody szlacheckie, mamy mglistych.. i ska - uciskane pospólstwo.. niewolników. Mamy też mgły, które nocami zasnuwają świat. Sa dobre czy złe? Ska się ich boją, zrodzeni z mgły uważają za dom.
      Przyznam szczerze.. książki w takim klimacie jeszcze nie czytałam, dla mnie to pewna nowość. Autor stworzył coś nowego.. nowe rasy, nowe moce, zupełnie nieznany mi świat. Nie ma tu wilkołaków, smoków, wampirów.. są za to błękitoskóre Kolosy, Upiory mgielne, sa Stalowi Inkwizytorzy i są Kendara.. Duży ukłon w stronę Brandona Sandersona, że nie zarzucił mnie potokiem nowych słów.. a umiejętnie wprowadził w klimat Ostatniego Imperium, umiejętnie dawkując informacje i napięcie. Książka nie jest tez cukierkowa. Bohaterowie nie są jednowymiarowi, są ludzcy, mają zalety, ale mają też wady, których autor nie ukrywa.
      Czy warto? Na pewno tak. Świat Vin, Kelsiera, Hama, Doxa, Brezza, Marsha, Sazeda i Eldena wciąga jak wodny wir.. i wiecie co jest w tej książce najwspanialsze? Że finał jest dosłownie na ostatnich stronach.. czytelnie do końca nie ma pojęcia, jak cała intryga się rozwiąże.

Na koniec zostawię Was z cytatem.. który utkwił mi w pamięci:

"Wiara nie jest czymś wyłącznie na dobre czasy i jasne dni. Czym jest zaufanie... czym jest wiara, jeśli porzucasz ją po klęsce?"

W mojej prywatnej skali ta saga to 9,5/10


4. Serial miesiąca

      Styczeń (tak jak i cały zeszły rok) upłynął mi zdecydowanie pod znakiem kolejnego sezonu moich ukochanych Wikingów!
      Wydaje mi się, że o tym serialu już pisałam jeśli nie to tak króciutko: WIkingowie to serial opowiadający o przewagach legendarnego króla Wikingów Ragnara Lodbroka i jego synów. Serial nakręcony z rozmachem, a zarazem ze smakiem i dbałością o szczegóły. Mnie porwał o pierwszego odcinka.. jeśli jeszcze nie widzieliście, nie znacie to gorąco polecam! Czwarty podwójny sezon właśnie dobiega końca... ale za chwilę zacznie się piąty. Jestem w niebie!




5. Film miesiąca

      To nie będzie żadna nowość.. Styczeń upłynął mi pod znakiem Gwiezdnych Wojen. Uwielbiam tą sagę, kocham wielbię i już mi chyba do śmierci to zostanie. Na pewno wiedzie, ze w grudniu do kin szedł Łotr 1 .. dlatego w styczniu obejrzałam wszystkie części i na koniec .. jako wisienkę na torcie zostawiłam sobie Łotra 1. Czy się zawiodłam? NIE .. Czy odbieram ten film jako sympatyczny przerywnik przed Epizodem VIII .. NIE. Łotr 1 do pierwszy z cyklu "Gwizdne Wojny - historie". Nie mamy tu do czynienie z głównymi watkami, nie ma głównych postaci.. poznajemy historię z perspektywy szaraczków. Akcja dzieje się przed IV Epizodem kiedy to jak czytamy w napisach początkowych "Nowej Nadziei":

"Rebelianckim szpiegom udało się wykraść tajne plany ostatecznej broni Imperium, Gwiazdy Śmierci, uzbrojonej stacji kosmicznej o mocy niszczenia planet".




6. Cytat miesiąca.


      Szczerze powiedziawszy nie mam jednego, który mogłabym wymienić. No może poza tym który już padł.. więc nie będę go tu powtarzać. Poza tym w tym miesiącu było już dość cytatów.. ;)



Uff ... to by było na tyle jeśli chodzi o mnie. A Wy co ciekawego przeczytaliście i obejrzeliście w styczniu? Może polecicie jakieś ciekawe tytuły?




Inne notki? Poczytaj, może coś Ci się spodoba.

45 komentarze

  1. Kompletnie nie moje klimaty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sanderson już od dłuższego czasu jest na mojej liście do przeczytania, a cytat z niego jest cudowny 👌🏻 Pentatonix też od dłuższego już czasu wpadają mi w ucho 😉

      Usuń
    2. Każdy lubi coś innego Angelo. :)

      Usuń
  2. Musze się wreszcie zabrać za tych "Wikingów". Ciągle ktoś mi ich poleca. Może faktycznie są tacy świetni. Pentatonix lubię, ale nie do przesady. Od czasu do czasu sobie ich posłucham. Wpadają w ucho i mają niesamowitą harmonię głosów. Super. Gwiezdne Wojny uwielbiam :D Łotr 1 zaskoczył mnie pod względem końcówki filmu. Nie spodziewałam się, że zginą wszyscy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz nadrobić! Wikingowie rządzą!! ;) A co do Łotra.. cóż. :)

      Usuń
  3. Dla mnie Gwiezdne Wojny robią się takie trochę naciągane... Chociaż pierwsze części (stare) bardzo mi się podobały to już pierwsza z nowych była taka sobie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobają. :) Mogę oglądać non stop. :)

      Usuń
  4. Pentatonix - uwielbiam, bardzo podobają mi się ich aranżacje; Gwiezdnych Wojen - nigdy nie widziałam :o próbowałam kiedyś obejrzeć, ale ciężko mi dostrzec w nich to, co widzą inni. Książki brzmią kusząco - kiedy już wygrzebię się spod tytułów mikrobiologicznych postaram się o nich pamiętać i sięgnąć po nie, a na seriale jakoś szkoda mi czasu, nie potrafię być systematyczna w ich oglądaniu ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Gwiezdnymi Wojnami już tak jest. Albo złapiesz bakcyla albo nie. :) A seriale.. te najlepsze seriale robione są teraz na tym (jak nie wyższym) poziomie co najdroższe i najlepsze produkcje filmowe. A systematyczność.. ja systematyczna nie jestem (no może poza moimi ukochanymi, na które czekam z utęsknieniem), oglądam całe serie. ;)

      Usuń
  5. Oj, widzę, że ja bardziej odnajduję się w zupełnie innym gatunku filmowym, muzycznym i książkowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wspaniale! Cudownie, ze możemy się tak diametralnie różnić.. inaczej byłoby cholernie nudno na tym naszym świecie. :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja wciąż zachodzę w głowę jak mogłam ich wcześniej nie odkryć!

      Usuń
  7. Zupełnie nie moje klimaty. Słucham, czytam i oglądam zupełnie inne rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze! Zdążyłam to już zauważyć. :)

      Usuń
  8. Znam tylko "Wikingów" reszta obca dla mnie. Gdzieś coś mi się przewinęło ale to nie moje klimaty ;) szczególnie gwiezdne wojny

    OdpowiedzUsuń
  9. o Wikingach wiele słyszałam ale sama nie oglądałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakochałam się w pierwszym sezonie Wikingów, jednak nie wiem czemu po dwóch odcinkach drugiego sezonu odpuściłam. Zrobię chyba drugie podejście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie, to ten serial z każdym sezonem jest lepszy. :)

      Usuń
  11. Bardzo lubię takie wpisy można coś odkryć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że po to powstają.. żeby dzielić się swoimi perełkami i pozwalać je odkrywac innym. :)

      Usuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tą kapelą Pentatonix, świetne wykonanie, podoba mi się! Wikingów absolutnie uwielbiam, bardzo się cieszę na nowy sezon ♥ Książek niestety nie znam, obecnie czytam " Fikołki na trzepaku " Małgorzaty Kalicińskiej, to zbiór wspomnień, który wprawia w błogi nastrój i przywołuje wspomnienia z dzieciństwa ( na trzepaku oczywiście :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w niebie odkąd przeczytałam, ze drugą transzę czwartego sezonu i premierę piątego nie będzie dzielić miliard miesięcy tylko niemal od razu będzie. :)
      A Pentatonix .. dla mnie to miód na uszy wspaniała harmonia.. tylko trzeba słuchać na dobrym sprzęcie, żeby dokładnie było słychać bas i beatbox. :)

      Usuń
  13. bardzo ciekawy blog, będę tutaj zaglądała :)
    Dziękuję za polecenie serii książek, dawno nie czytałam trylogii fantazy a bardzo kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zapraszam! A "Z mgły zrodzonego" polecam z czystym sumieniem. :)

      Usuń
  14. A po ostatnich ulubieńcach liczyłam, że coś jednak mamy wspólnego, a tu znowu... nie znam niczego z wyżej wymienionych pozycji :(


    Pozdrawiam ;)
    Tak Po Prostu BLOG [klik]
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana.. pora poznać. :P Trzeba próbować w życiu nowych rzeczy, nowych smaków, nowych dźwięków.. to niesamowicie rozwija!

      Uściski!

      Usuń
  15. Kurcze..ja to jakaś zacofana ;p nic nie kojarzę ;p haha :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Trylogia mnie zaciekawiła :D Chętnie przeczytam <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam, że gustuję w trochę innych gatunkach muzyki, książki czy filmu. Chociaż ostatnio miałam wybrać się do kina na "Gwiezdne Wojny" i sama przekonać się, czy tego rodzaju film mógłby mi się spodobać. Niestety dopadła mnie grypa i w końcu nic z tego nie wyszło. A ciekawe, może akurat by mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyzej napisałam.. z Gwiezdnymi Wojnami to jest tak.. że albo złapiesz bakcyla albo nie, stanów pośrednich brak. :D

      Usuń
  18. Nie moje klimaty, ale znam kogoś kto wikingów uwielbia... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja w końcu zabrałam się za serial breaking bad, aż wstyd że nie oglądałam, już go kończę i zastanawiam się nad wikingami ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zastanawiaj się.. tylko lecisz! Są cudowni!

      Usuń
  20. Mój mąż ogląda Wikingowie i czasem i ja z nim obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam Wikingów i Pentatonix :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zdecydowanie mogę polecić film z wczoraj " I że Cię nie opuszczę", naprawdę można mieć głębokie przemyślenia po jego obejrzeniu :)

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **

Metki

wyluzuj inspiracja lifestyle kobiety rozwój motywacja muzyka relacje międzyludzkie kobieta pasja słabość kultura radość książki siła ludzie relaks blogowanie cierpliwość działanie lęk film kreatywność stres ulubieńcy spontaniczność strach wytrwałość kontrowersje emocje perełki szczęście miłość odwaga pod prąd ślub ciasto komercja komunikacja owczy pęd praca dzieci kuchnia marka osobista podróże przyjaźń złote myśli cierpienie hejt na szybko na słodko na słodko przygotowania slow life w kuchni związek BuJo On aktywność fizyczna analiza SWOT bez internetu ból czekolada dieta język kino krytykanctwo literatura mowa nienawiści natura niesamowite odkrycia nutella ogród planowanie podniecenie podział społeczny przeczytane recenzje rozczarowanie rozrywka rozwiązywanie problemów sielskie klimaty walka wspomnienia współpraca zderzenie z rzeczywistością złodziej czasu światopogląd 10 faktów 2016 FOG Gwiazdka Sokrates Słowianie aborcja akcje społeczne atak audyt bez czekolady buble bullet journal buulet journal choroba w rodzinie chrzań dietę dekalog detoks dobre wibracje drinki dzieciństwo dziki szał e-prezenty efekt wyniku fantazy filmy fotografia inteligencja jesień jutro klątwa wiedzy konie konsumpcja konsumpcjonizm kontrowersyjnie kreatywnosć kryzysy książka lata 80-te liebster a(wk)ward metoda Disneya metoda LATTE odległość ojczyzna-polszczyzna optymizm owerview effect personal branding poradnik praca nad sobą profesjonalizm promocje przeczytane/obejrzane przeczytane2016 przeczytane2017 przygoda pytania radio rock rocznica rogaliki rower serce czy rozum seriale stereotypy syndrom oszusta szczerość słodycze teksty motywacyjne trolle urlop urodziny veera w zdrowym ciele zdrowy duch walentynki wieczni malkontenci wieś wojna klasowa wokal wokalistki wskaźnik mglistości wysiłek z czekoladą zabawa Święta śliwki