Nie zgub kolejnych notek! KLIK KLIK

Jeszcze kilka sposobów by pomóc naszej kreatywności.

          Jest takie powiedzenie: "Łaska pańska na pstrym koniu jeździ". To samo możemy powiedzieć o kreatywności. Ona jest ...

    

     Jest takie powiedzenie: "Łaska pańska na pstrym koniu jeździ". To samo możemy powiedzieć o kreatywności. Ona jest kapryśna, humorzasta, nieprzewidywalna, zawodna, chwilowa, ulotna, niesymetryczna, skokowa i niestatyczna (mogłabym pisać jeszcze więcej, swoją drogą to dobre ćwiczenie na powiększanie zasobu słownictwa, polecam). Jednym słowem ZDRADLIWA jak sam czort! W jednej chwili jest, mrugniemy okiem i za przeproszeniem dupa blada. Więc co robić żeby przytrzymać ją przy sobie na dłużej? Bo trzeba powiedzieć sobie jasno.. na stałe, to ona nie zostanie, nie ma takiej opcji. Nawet największym ucieka jak się tylko odwrócą. Giganci malarstwa, muzyki czy wreszcie biznesu miewali, miewają i miewać będą przestoje twórcze.
    O podkręcaniu kreatywności pisałam już w poście Opuszcza mnie kreatywność , dziś podrzucę Wam kilka kolejnych sposobów.


Odwaga

    Joseph Chilton Pearce powiedział: "Jeśli chcesz być w życiu kreatywny, musisz przestać bać się pomyłek" to jeden z moich ulubionych cytatów motywacyjnych. Cała prawda o sukcesie w każdej dziedzinie tkwi w odwadze.
    Znacie historię twórców Instagrama? Jego pierwotna nazwa to Burbn. Dwóch programistów Kevin Systrom i Mark Krieger stworzyło aplikację, która pozwalała użytkownikom na meldowanie się w określonych miejscach. Nie odniosła ona spektakularnego sukcesu.. ALE. Właściciele szybko zauważyli, że Ci, którzy aplikację ściągnęli, korzystają właściwie tylko z jednej funkcji, jakie miała aplikacja... mianowicie wrzucają zdjęcia korzystając z wbudowanych w aplikacje filtrów. Systrom i Krieger przebudowali apkę i oparli ją na jednej, najbardziej popularnej funkcji i nazwali ją Instagram. W kwietniu 2012 r. sprzedali ją facebookowi za miliard dolarów. Da się?
    Mądrzy ludzie mawiają: czasem najlepszym pomysłem jest zmiana pomysłu. Utknąłeś.. formuła pomysłu na siebie jaki miałeś kompletnie Cię nie zadowala? Zmień ją. nie bój się! Cóż takiego możesz stracić?



Schematy

    Czasem rutyna jest dobra. Każdy z nas ma swoje jakieś tam rytuały.. one wprowadzają nas w odpowiedni nastrój, a nasz mózg naprowadzają na odpowiednie tory myślowe. Możecie się śmiać.. ale pewne rzeczy są bezwarunkowe. Weźmy eksperyment Pawłowa, znacie go na pewno. Pawłow tak długo zestawiał psu jedzenie ze światłem, że ten biedny zwierzak, ślinieniem reagował już potem na samo światło. Odruchy, rytuały, schematy są dobre. Beethoven codziennie parzył kawę z 60 ziaren, a prezydent USA Benjamin Franklin codziennie siadał nago w oknie. Aga moja szefowa przed każda burza mózgów w swoim gabinecie stała na głowie przez 3 minuty. Ja tez mam swoje rytuały.. przed praca na komputerze zawsze robię ćwiczenia oddechowe (pisałam o nich przy okazji postu o chorobie w rodzinie ).



     



Kreatywność to taki płaski brzuch.

    Uśmiechnęłyście się? I dobrze! Tak ma być. Uśmiech na pyszczku to najlepszy kosmetyk dla ciała i duszy też. Ale wracam do tego płaskiego brzucha.
    Lubię myśleć, że z kreatywnością jest tak jak z mięśniami. Trzeba ją ćwiczyć. I wcale nie chodzi o to, by otaczać się pięknymi nowymi monitorami i wykupywać pół sklepu papierniczego. uwierz mi, wystarczą biała kartka i długopis. Ta cała zewnętrzna otoczka nieraz bardziej przeszkadza niż pomaga. Czasem wystarczymy my sami.

Zamknij oczy i coś narysuj.
Narysuj coś. A jak narysowałeś opisz.
Spróbuj wyrazić swoje myśli w obcym języku.
Pisz kolejne skojarzenia, rozbudowuj je.
Puść wodze fantazji i zobacz co z tego wyjdzie.
Przepisz to co napisałeś, dodaj nowe myśli i znów przepisz, i tak do momentu, aż osiągniesz zadowalający Cię efekt.



Po prostu zacznij do cholery!

    Siedzisz przed monitorem i nic, przed Tobą leży biała kartka, a w głowie hula wiatr. To nic. Bez paniki, wdech wydech, wdech wydech. Rada jest prosta.. po prostu zacznij! Napisz pierwszą literę, pierwszy wyraz, narysuj pierwszą kreskę, dodaj pierwsze zdjęcie. Odwróć kartkę do góry nogami i zrób to samo. Nie gap się bezczynnie w ścianę, rób coś. Pomysły przyjdą.. nie martw się i broń Boże nie poddawaj! Sukces wymaga wysiłku.. ale to już przecież wszyscy doskonale wiemy! Anna Jantar śpiewała "Najtrudniejszy pierwszy krok, zanim innych zrobisz sto". Wiec zrób ten krok do cholery i nie przejmuj się, że nie wychodzi. Im trudniej tym większa satysfakcja!


    


    Już tak na koniec będzie prywata! Podzielę się z Wami dwiema sprawami. Pierwsza optymistyczna, druga mniej!

PRYWATA NR 1

    Chyba znalazłam wreszcie swój pomysł na grafiki (ta panda jest boska wprost). No ufff nareszcie, hip hip hip HURA! Eureka i co tam jeszcze zakrzyknąć można Ave! Biel, biel i jeszcze raz biel.. do tego odrobina szarości i małe elementy. No nareszcie! Ależ jestem z siebie zadowolona. Ale ale.. może macie jakieś uwagi? Chętnie przygarnę każdą!

PRYWATA NR 2

    Ratunku, dlaczego młodzi ludzie po studiach i szkołach są coraz mniej rozwinięci językowo??? Błędy stylistyczne, ortograficzne.. język rodem z podwórka.. Pisałam Wam, że ja mam fisia na punkcie poprawnej polszczyzny. Jasne, że sama robię błędy, ale.. przynajmniej używam polskich znaków, sprawdzam ortografię i mimo wszystko staram się poprawnie stawiać kropki i przecinki. Dziś dostałam służbowego mejla:

"No cze. Ja w sprawie spotkanka w przyszly czwarteczek. Moze byc ta knajpka na nowym swiecie petit cos tam? wszyscy wiedzo gdzie to. Obgadamy sobie te wszystkie pierdulki Uszanowanko" 

Ręce mi opadły... chyba miało być "cool" wyszło jak widać.


    






Inne notki? Poczytaj, może coś Ci się spodoba.

21 komentarze

  1. najtrudniej się przełamać by wyjść poza schematy które paradoksalnie sami sobie wyznaczamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem schematy są dobre.. o ile nasz mózg łączy je z konkretnymi czynnościami. ;)

      Usuń
    2. niby tak ale schematy dają rutynę a to się robi uziemieniem;p

      Usuń
  2. Ale masakra. Sama mam, a raczej miałam fisia na punkcie poprawnej pisowni, ale... Na szczęście jeszcze mnie taki OFICJALNY mail nie spotkał. Fakt rozmawiałam (pisałam) z wieloma takimi niedokształconymi osobami, ale przyjemności z tego żadnej, bo mnie takie błędy np. bardzo w oczy kolą...Brrr.
    A co do postu, to jak zwykle znowu mi się przyda. Ostatnio też miałam mały spadek kreatywności, chociaż bardziej bym powiedziała, że nie miałam motywacji, bo pomysły piętrzyły mi się z minuty na minutę, ale... "bo w tym łóżku jest tak ciepło, wstanę za 5 minut" albo "jeszcze mam czas, żeby to napisać na blogu" albo "dziś się tyle narobiłam, że robię sobie wolne". Haha jeżeli chodzi o to ostatnie :) Bo wiem, że nawet jak jestem zmęczona to potrafię zrobić więcej niż gdy mam 100% sił.
    No i na koniec - podoba mi się panda :)
    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Będzie mi miło jak zajrzysz do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ w łóżku też można pracować! Sama tak mam. Biorę lapka na kolana i piszę. :D Ja jak jestem zmęczona to idę spać.

      pees. zawsze zaglądam!

      Usuń
    2. No moje łóżko niestety ma to do siebie, że nie pozwala mi pracować, bo jest za wygodne i jak już się rozłożę to nie robię nic pożytecznego haha :d

      Usuń
  3. Bardzo się cieszę, że tu trafiłam. Kolejny inspirujący i bardzo przydatny post. Czasem tak mam, że pomysł wpadnie do głowy, a gdy siadam do komputera porostu się ułatwia.
    Takie wiadomości czyta się makabrycznie, trzeba się zastanawiać co autor miał na myśli. Ja wręcz uwielbiam też jak ktoś mi wysyła wiadomość gwara napisaną - nie żebym nie rozumiała, ale trzeba pomyśleć co chodzi, jeszcze jak polskich znaków nie ma w tekście.
    Panda bardzo sympatyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pomysł wpada do głowy to chwytaj kartkę i długopis! Zapisuj wszystko co masz w głowie.. a potem skojarzenia. Ja tak robię, ja mam przy sobie zawsze notatnik i jakiś długopis i ołówek.

      A e-maile.. ja się chyba nigdy nie przyzwyczaję. :(

      Usuń
  4. jak zawszę ciekawy wpis z którego można się wiele nauczyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. to prawda nie popełnia błędów ten co sie nie myli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ryzykuje i siedzi w swoim bezpiecznym świadku. Wielu tak ma.. jednocześnie to właśnie tacy ludzie są największymi hamulcowymi niestety. :(

      Usuń
    2. sami nie rozbią nic tylko innym szkodzą i krytykują... strefa komfortu nie jest łatwa do opuszczenia ale słodkie bywają owoce....

      Usuń
  6. Ja bym żartobliwie odebrała taką wiadomość :)
    W sumie takie słownictwo (forma pisania) nie przeszkadza mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W korespondencji służbowej do potencjalnego (poważnego) klienta, kiedy idzie o (poważne) pieniądze? To zwyczajnie nie wypada, mało tego, to skreśla w przedbiegach. Tak to można pisać do kumpeli jak się z nią umawia na jedzonko i ploteczki. ;)

      Usuń
  7. O rany e-mail przerażający ;p grafika piękna uwielbiam pandy ;p motywujesz do działania! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam ostatnio pandy! Motywuję! A Ty mnie kusisz kosmetykami, a ja mam pozaczynane i nie ma opcji, żeby kupić coś nowego. :D

      Usuń
  8. A co jak ktoś jest kreatywny, ale leniwy i zbyt łatwo się poddaje? No właśnie... "Nie bój się pomyłek". Może w końcu Twoje słowa przemówią do mnie. Ostatnio robiłam zdjęcia do wyzwania. Pomysł uznałam za wspaniały. Patrzę na efekty i żadnego kadru, który by mnie zachwycił. Zdjęcia zamiast cieszyć, wywoływały u mnie stan niemalże depresyjny. Bo się napracowałam, naukładałam a tu pupa.
    Meil ciekawy, nie powiem ;)
    Jeszcze muszę pochwalić Cię za dobrze czytelną czcionkę na blogu! Bo tamtą trochę źle się czytało. Teraz przez Twe posty przechodzę o wiele płynniej ;)

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **

Metki

wyluzuj inspiracja lifestyle kobiety rozwój motywacja muzyka relacje międzyludzkie kobieta pasja słabość kultura radość książki siła ludzie relaks blogowanie cierpliwość działanie lęk film kreatywność stres ulubieńcy spontaniczność strach wytrwałość kontrowersje emocje perełki szczęście miłość odwaga pod prąd ślub ciasto komercja komunikacja owczy pęd praca dzieci kuchnia marka osobista podróże przyjaźń złote myśli cierpienie hejt na szybko na słodko na słodko przygotowania slow life w kuchni związek BuJo On aktywność fizyczna analiza SWOT bez internetu ból czekolada dieta język kino krytykanctwo literatura mowa nienawiści natura niesamowite odkrycia nutella ogród planowanie podniecenie podział społeczny przeczytane recenzje rozczarowanie rozrywka rozwiązywanie problemów sielskie klimaty walka wspomnienia współpraca zderzenie z rzeczywistością złodziej czasu światopogląd 10 faktów 2016 FOG Gwiazdka Sokrates Słowianie aborcja akcje społeczne atak audyt bez czekolady buble bullet journal buulet journal choroba w rodzinie chrzań dietę dekalog detoks dobre wibracje drinki dzieciństwo dziki szał e-prezenty efekt wyniku fantazy filmy fotografia inteligencja jesień jutro klątwa wiedzy konie konsumpcja konsumpcjonizm kontrowersyjnie kreatywnosć kryzysy książka lata 80-te liebster a(wk)ward metoda Disneya metoda LATTE odległość ojczyzna-polszczyzna optymizm owerview effect personal branding poradnik praca nad sobą profesjonalizm promocje przeczytane/obejrzane przeczytane2016 przeczytane2017 przygoda pytania radio rock rocznica rogaliki rower serce czy rozum seriale stereotypy syndrom oszusta szczerość słodycze teksty motywacyjne trolle urlop urodziny veera w zdrowym ciele zdrowy duch walentynki wieczni malkontenci wieś wojna klasowa wokal wokalistki wskaźnik mglistości wysiłek z czekoladą zabawa Święta śliwki