Kulturalni ulubieńcy odc. 4 - Wrzesień

     


    Wrzesień to jeden z moich ulubionych miesiąców w roku. Babie lato w pełni, przyroda tętni feerią barw, jest jeszcze ciepło, ale nie ma już upałów. Komary powoli znikają.. pięknie jest! Wrzesień kojarzył mi się od zawsze z powrotem do szkoły.. co zawsze bardzo lubiłam. Lubiłam szkołę nooo... może dlatego, że szło mi w niej łatwo, nie musiałam zakuwać, nie musiałam spędzać nad książkami nie wiadomo ile czasu.. a oceny były więcej niż przyzwoite. Aspiracji bycia kujonem nie miałam.. bo i po co?  Wrzesień to też wzrost mojej kreatywności.. i zapotrzebowania na kulturę. Książki wręcz pochłaniam, biegam do kina, zdarza mi się iść do muzeum czy galerii (choć akurat za tym nie przepadam.. a już jak mnie ciągną na jakąś wystawę sztuki nowoczesnej? kompletnie nie rozumiem co artysta miał na myśli rysując kwadrat na białym tle.. toż pięciolatek jest wstanie coś takiego wymyślić... czym się zachwycać nie wiem.. i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to!). Ale ale.. ma być o ulubieńcach więc:



1. Piosenka miesiąca lekko.

    W tym miesiącu w moich uszach królowała Adele. Boska, przewspaniała, genialna Adele! Szczerze powiedziawszy wolę jej starsze utwory, a najnowsza płyta mnie nie zachwyciła (mam wrażenie, że piosenki są do siebie bliźniaczo podobne), niemniej jednak nie umniejszyło to mojego uwielbienia dla artystki. Na ulubieńca miesiąca wybrałam najnowszy (chyba) singiel. Nucę to ostatnio non stop pod prysznicem. :D





2. Piosenka miesiąca poważniej.

    Pojadę klasykiem. We wrześniu do spółki z Adele w moich uszach królował Nat King Cole. Dlaczego? "Winter is comming" a ja przestawiam się powoli z energetycznych wiosenno-letnich kawałków, na pełne melancholii i klasy piosenki z duszą. Wybierając ulubieńca wahałam się między Unforgettable a When I fall in love .. stawiam jednak na tą drugą.





3. Książka miesiąca.

    Seria "Szklany Tron" zdecydowanie skradła mi serce w tym miesiącu. Cztery tomy połknęłam w niespełna dwa tygodnie. Nie bez znaczenia było na pewno to, ze mój laptop dostał zapaści i był w szpitalu. Zaczęłam czytać Diunę.. ale wrzesień zdecydowanie należy do Sarah J. Mass i Szklanego tronu. O czym to?
    To opowieść o drodze jaką pokonuje siedemnastoletnia Zabójczyni. Celaena została znaleziona przez Króla Zabójców na wpół żywa nad rzeką... i wyszkolona na zabójce idealnego. Była najlepsza w swoim fachu. Poznajemy ją, kiedy Następca Tronu Diorian przybywa by uwolnić ją z kopalni soli (zdradzona trafiła tam rok wcześniej), by wzięła udział w turnieju na Obrońcę Króla. Jaka jest Celaena? Piękna, piekielnie niebezpieczna i .. zagubiona. Przez kolejne tomy obserwujemy jak się rozwija, jak odkrywa swoje przeznaczenie.
    Opinia?
Główna bohaterka: w odróżnieniu od większości kobiecych bohaterek, jakie można spotkać w literaturze Cealena jest samowystarczalna, niezależna, nie potrzebuje by "ktoś się nią opiekował", przeszła piekło i wyszła z niego jeszcze silniejsza.
Zarys fabuły: cóż przewidywalny (dobro walczy ze złem, świat magiczny splata się ze światem śmiertelników, mamy tu potwory z innych wymiarów i dobre rasy "nie ludzi"). ale nie do końca, parę rzeczy mnie jednak zaskoczyło.

Czy polecam?
Tak. To fajna lektura i dla młodszych i dla starszych, szczególnie dla tych, którzy lubią literaturę fantasy.

W mojej prywatnej skali Seria Szklany Tron to solidne 8/10



      
Ahh.. zapomniała bym kilkanaście dni temu była premiera 5 części Sagi Szklany tron.. nie mogę się doczekać polskiego tłumaczenia! :D


4. Serial miesiąca.

    Uwaga będzie po polsku!

Otóż w tym miesiącu wygrywa RANCZO! Lubię ten serial.. mimo że jest jedną wielką propagandą sukcesu jaki przynosi UE. To jednak dialogi, mistrzowski duet Żak - Barciś, do tego wspaniały Paweł Królikowski, no i genialna "Ławeczka" sprawiają, że serial ogląda się z przyjemnością. Nie będę się rozpisywać, bo każdy ten serial zna. jedni go lubią inni nienawidzą.. jak z resztą ze wszystkim.

W mojej prywatnej skali Ranczo to mocne 8/10


5. Film miesiąca.

    Zastanawiałam sie dość długo co wybrać i postawiłam na X Men Apocalipse.
Dlaczego?
Bo lubię!
Bo od filmów wymagam uśmiechu, a nie dramatów (tych mam wystarczająco dużo w życiu).
Bo film ma mnie bawić, a nie wyciskać ze mnie łzy.
Bo lubię si-fi i fantasy .. ale to wie już każdy, kto czyta tego bloga.
A już Magneto mieszkający w podwarszawskim Pruszkowie (który to Pruszków wygląda jak angielska wieś z XIX w, a nie polskie małe miasteczko z czasów komuny) i mówiący po polsku... ;)

W mojej prywatnej skali 6,5/10



6. Cytat miesiąca.


autor grafiki: ja :D







17 komentarzy:

  1. Bardzo lubię wszystkie części x-mena, od małego oglądałam i do dziś oczekuje na coraz to nowszą część, którą z chęcią obejrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może wielką fanką nie jestem. Znawcą też nie. Ale to przyjemne kino, fajna niewymagająca rozrywka. :)

      Usuń
  2. z filmów najbardziej lubię te oparte na faktach :)
    jeśli chodzi o książki to nie bardzo mam się czym chwalić bo prawie ich nie czytam :P Na seriale też nie mam czasu, ale kiedyś oglądałam "trawka" w sumie wszystkie sezony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj.. nie czytasz? Jak to możliwe? Ja czytam mnóstwo, kocham książki. Książki mają same zalety i jedną wadę.. są drogie, szczególnie nowości.
      Ja z seriali oglądam Grę o Tron, Wikingów i Piratów, jestem uzależniona i czekam z utęsknieniem na kolejne sezony. :D Cała reszta jak mam czas. Teraz seriale robi się w jakości filmów.. i niczym filmom nie ustępują.

      Usuń
  3. Tą piosenkę Adele miałam przesłuchać i ciągle zapominałam czym w kółko sie tłumaczyłam teraz już dzięki Tobie nie muszę:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! To super! Jestem ja psychofanką Adele. ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. I BARDZO DOBRZE! :P Bo o Adele zawsze pamiętać trzeba! Mówię to ja psychofan! :D

      Usuń
    2. A skąd! Jak znów zapomnisz to użyję drewnianego młotka i wbije CI pamięć o Adele przy jego pomocy do głowy! :P

      Usuń
  5. Zawsze dobrze się uczyłam, ale chodzenia do szkoły aż tak nie uwielbiałam. Wolałam wakacje i wolność, swobodę, buszowanie w zbożach, moczenie nóg w rzece i takie różne inne, łącznie z łapaniem żabek. Ranczo też chętnie oglądam. Telewizja ogólnie rzecz ujmując nie bardzo mnie pociąga, do kina nie chodzę, bo zbyt głośno. Życie prowadzę raczej nudne, nareszcie spokojne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubiłam szkołę.. bo miałam ją fajnie, mnóstwo zajęć muzycznych, gitara, przyjaciele... co myśmy w tej szkole robili... lata 90-te to był cudowny czas!

      Usuń
  6. Piosenka bardzo mi się podoba, ale nigdy nie widziałam teledysku do niej! Uwielbiam Adele za piękną muzykę i prostotę w teledyskach :)
    Ranczo kiedyś oglądałam i to każdy odcinek, ale jakoś wraz z każdym kolejnym sezonem coraz rzadziej.
    Piękny cytat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o Adele mogę pisać godzinami! Podziwiam ją tak bardzo.. ehhh :)

      Usuń
  7. Lubię Adelkę, piękne ma foty na Insta :) Szklany tron muszę w końcu przeczytać :P Miesiąców? Lubię wrzesień za to samo, też nie miałam aspiracji do zostania kujonem, ale jakoś, nawet przyzwoicie, mi szło. Oj Ranczo oglądałam nałogowo 1,5 roku temu, młody był malusi, a to było jedyne co leciało w takich godzinach jak miałam czas, pokochałam ten serial, choć fanką przez lata nie byłam :P X Men, jakoś Cię nie podejrzewałam :P A cytat jest genialny :D

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **