Nie zgub kolejnych notek! KLIK KLIK

DRAQILKA W KUCHNI odc. 1 - Ciasto ze śliwkami!

        Słowo się rzekło kobyłka u płota! Jest Ciasto! Ale po kolei.     Kilka dni temu mama przywiozła mi ze wsi śliwki. Nie znam się...

       
Słowo się rzekło kobyłka u płota! Jest Ciasto! Ale po kolei.

    Kilka dni temu mama przywiozła mi ze wsi śliwki. Nie znam się na odmianach, ale wyglądają mi na węgierki. Śliweczki jedna w drugą, nie pryskane, hodowane w polskim słońcu bez wspomagaczy w postaci sztucznych nawozów, chemicznych oprysków na robale itepe. Żal nie skorzystać co nie?

    Wybór padł na najzwyklejsze, najprostsze (AKURAT!) ciasto ucierane. Nie mam pamięci do przepisów.. jak mogę sobie coś zapisać to zwyczajnie nie zaprzątam sobie głowy pamiętaniem. Mam taki fikuśny Przepiśnik gdzie pięknie kaligrafuję sobie własne przepisy (kocham pisać! serio, mogłabym żyć z przepisywania tekstów.. szkoda, że dziś ta umiejętność niewiele się przydaje, bo wszystko jest gotowe.. wydrukowane... buu). Ale dziś nie będzie z Przepiśnika... dziś będzie przepis z mojej Słodkościowej Biblii Internetowej, czyli ze strony  MOJE WYPIEKI.


    Chcecie przepis? NIE? I tak napiszę!


Składniki:

  • 200 g masła
  • szczypta soli
  • 160 g drobnego cukru do wypieków
  • 4 duże jajka
  • 200 g mąki pszennej
  • 40 g maki ziemniaczanej, lub 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 600 g owoców (śliwki, truskawki, jagody, maliny itepe)

Ot.. lista niedługa, nie krótka, lecz w sam raz. Teraz pora Koteczki na wypis czynności jakie trzeba wykonać po kolei.

Punkt 1:
Składniki suche przesiej odłóż!

Punkt 2:
Utrzyj masło z cukrem na jasną puszysta masę (zawsze brak mi cierpliwości na tym etapie.. no za szybko bym wszystko chciała). Dodaj szczyptę soli i dalej ucieraj!

Punkt 3:
Do utartej masy dodawaj po 1 jajku i ucieraj dalej po każdym dodanym jajku (ćwiczenie na cierpliwość level UP!).

Punkt 4:
Do masy jajeczno-maślanej dodaj po trochu składniki suche i wymieszaj szpatułką.

Punkt 5:
Ciasto przelej do blachy ułóż śliwki (lub inne owoce) oczywiście skórką do dołu. Można tak zostawić lub zrobić na wierzch kuruszonkę: 150 g maki pszennej, 100 g schłodzonego masła, 50 g cukru pudru... zarobić pokruszyć na ciasto

Punkt 6:
Ciasto do pieca na ok 45 minut temperatura 175 stopni. Ja piekę w opcji góra-dół.

Punkt 7:
Ciasto wyjąć i wszamać do herbatki lub kawy. ;)


UWAGA WAŻNE: Wszystkie składniki MUSZĄ być w temperaturze pokojowej!!!!! Inaczej po dodaniu jajek do masła. Masa lubi się zważyć!


Mi osobiście zdarza się to dość często.. szczególnie jak chcę zrobić szybko! Mówiłam, że jestem niecierpliwcem? Nie mówiłam? To mówię!

Autorka na stronie pisze, że do ciasta można wykorzystać również owoce mrożone. Ważne by ich nie rozmrażać, tylko obtoczone w mące wyłożyć/wysypać na ciasto. Nie próbowałam.. ale może Wy spróbujecie?



dobroci w piekarniku ;)


dobroci znikające ;)


    Wyszło fajne ciasto, TYM RAZEM się udało HA! .. trochę z nim babrania mimo wszystko, szybciej robi się ciasto biszkoptowe w opcji z olejem (tak je sobie nazywam w moim prywatnym spisie ciast).. w smaku wychodzi bardzo podobne.. a nie trzeba się cackać ze sprawdzaniem czy masło i jajka przypadkiem się nie pokłócą i nie skończą w konsystencji jajecznicy! Wybaczcie, ale albo ja jestem jakaś ułomna, albo nie wiem.. no często mi się to zdarza noo...! ;)


    Jest jeszcze jeden plus tego mojego wczorajszego pieczenia! Nie musiałam patrzeć, jak moja brzydsza połowa skrobie nożem piankę montażową z palców. No czasem mężczyźni bywają genialni! Korzystając z faktu, że dom mamy obstawiony rusztowaniami (zmieniamy dach) postanowił pozalepiać podzięciołowe dziury w elewacji (już parę lat temu jakiś pomylony Dzięcioł przyleciał i sobie wykuł dziuple z trzech stron domu .. potem pchały się do nich ptaki, ale takie wiszące plastikowe kruki je odstraszały) .. nabył w tym celu cały potrzebny osprzęt i zadowolony wdrapał się na rusztowanie (doprowadzając mnie przy okazji do stanu przedzawałowego, ale to inna opowieść ;) ). Jako że jest równie niecierpliwy jak ja, za szybko postanowił poprzycinać to, co wystawało... a jak zaczęło mu wyciekać to zatykał palcem, żeby nie ubabrać ściany. Wspominałam, że OCZYWIŚCIE polazł bez rękawiczek? Finał był taki, że mu się zrobiły rękawiczki z pianki... no geniuszem jest! Potem przed dwie godziny to skrobał. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęć, ale się zwyczajnie do niego nie zbliżałam, bo miałam ciary od samego patrzenia jak przesuwa nożem po skórze i odrywa kawałki pianki.


Na koniec podrzucam Wam najnowszego Bubla! Gdyby mój osobisty facet śpiewał tak jak ten pan.. byłby wyśnionym idealnym ideałem! ;)



Inne notki? Poczytaj, może coś Ci się spodoba.

20 komentarze

  1. Mmm, uwielbiam ciasto ucierane z owocami :)
    Z tą pianką to niezła heca wyszła, współczuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Taka prostota, bez udziwnień.:) Tez bardzo lubię.. szczególnie jeść.
      Co do rękawiczek z pianki.. cóż okropnie to wyglądało i dźwięki też nie były fajne. ;)

      Usuń
  2. Powiem tak... UWIELBIAM! Nie ma dla mnie lepszego ciasta niż właśnie takie tradycyjne ze śliwkami - serniki się chowają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Ja jednak wolę serniki. Ale latem, kiedy owoce są na wyciągnięcie ręki trzeba korzystać. :)

      Usuń
  3. Mniam, ciasto wyszło ci świetne, już mówiłam wcześniej, że zazdroszczę takich naturalnych śliweczek, z przepisu chętnie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj na temperaturę masła i jajek. Powtarzam się.. ale już tyle razy miałam jajecznicę.. :D

      Usuń
  4. piękne pyszne cudo:D zjem monitor xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ty zdolna jesteś 😍 Twój brzydszy też do tych lepszych należy 👌🏻 Nie obraź się jednak, ale Bubel wygrywa 💕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A za co tu się obrażać? :D U mnie prywatnie też Bubel wygrywa. ;)

      Usuń
  6. bardzo lubie sliwki więc ciasto musi być przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano.. i dupa rośnie! Ale co mi tam :D

      Usuń
  7. Muszę ten przepis polecić mojej synowej, bo kocha pieczenie, a ja jej ciasta. A Twój " druga połowa " to coś takiego jak mój syn. Jak jeden gwóżdż wbity, to 4 palce obite, nic tylko bandażować. Dobrze jednak, że Twój ma chęć do pracy , bez względu na efekty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chęci są. Mimo że efekty są czasem komiczne! Ma tak jak ja.. nie umie robić w rękawiczkach. Ja też nie potrafię.. taki feler mam!

      Usuń
  8. O, moja mama robiła podobne ciasto, ale wrzucała do niego maliny. Nie jest jakoś bardzo skomplikowane, a przepyszne :) Wersji ze śliwkami nie próbowałam, ale wierzę na słowo, że niebo w gębie ;)
    A jeśli o facetów chodzi to też się zawsze boję o mojego, gdy majsterkuje ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się! Oni sa odporniejsi niż my.. wazne że majsterkuje, a nie ma dwie lewe ręce! Ja tam zawsze wolałam, jak mój facet wiedział, do czego służą młotek, śrubokręt czy inne ustrojstwo.. niż do byle czego wołał fachowca. :)

      Usuń
  9. Mniam, uwielbiam takie ciasta :)

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **

Metki

wyluzuj inspiracja rozwój lifestyle kobiety motywacja relacje międzyludzkie muzyka kultura kobieta książki pasja słabość radość blogowanie siła ludzie relaks ulubieńcy cierpliwość działanie lęk film kreatywność stres spontaniczność strach wytrwałość kontrowersje emocje perełki szczęście kobieco miłość odwaga pod prąd ślub ciasto komercja komunikacja owczy pęd praca dzieci kuchnia marka osobista podróże przyjaźń slow life złote myśli cierpienie hejt na szybko na słodko na słodko przygotowania recenzje w kuchni związek BuJo On aktywność fizyczna analiza SWOT bez internetu ból czekolada dieta język kino konsumpcjonizm krytykanctwo literatura marka mowa nienawiści natura niesamowite odkrycia nutella ogród planowanie podniecenie podział społeczny przeczytane rozczarowanie rozrywka rozwiązywanie problemów sielskie klimaty walka wpis gościnny wspomnienia współpraca zderzenie z rzeczywistością złodziej czasu światopogląd 10 faktów 2016 FOG Gwiazdka Sokrates Słowianie aborcja akcje społeczne atak audyt bez czekolady buble bullet journal buulet journal choroba w rodzinie chrzań dietę dekalog detoks dobre wibracje drinki dzieciństwo dziki szał e-prezenty efekt wyniku fantazy filmy fotografia inteligencja jesień jutro klątwa wiedzy konie konsumpcja kontrowersyjnie kreatywnosć kryzysy książka lata 80-te liebster a(wk)ward metoda Disneya metoda LATTE networking odległość ojczyzna-polszczyzna optymizm owerview effect personal branding poradnik praca nad sobą profesjonalizm promocje przeczytane/obejrzane przeczytane2016 przeczytane2017 przygoda psychologia pytania radio rock rocznica rogaliki rower serce czy rozum seriale stereotypy syndrom oszusta szczerość słodycze teksty motywacyjne trolle urlop urodziny veera w zdrowym ciele zdrowy duch walentynki wieczni malkontenci wieś wojna klasowa wokal wokalistki wskaźnik mglistości wysiłek z czekoladą zabawa Święta śliwki