Dieta! Historia mojej walki o zdrowie.


Od kiedy pamiętam walczę ze zbędnymi kilogramami. Jednocześnie długo byłam wręcz mistrzynią w planowaniu odchudzania "od poniedziałku", przy jednoczesnym ignorowaniu złych nawyków żywieniowych. Słodycze i białe pieczywo to moje dwa przekleństwa. Bardzo długo nie potrafiłam wyrwać się z zaklętego koła:

RESTRYKCYJNA DIETA - POLUZOWANIE REŻIMU - EFEKT JOJO

To powodowało zniechęcenie, nerwowość, brak wiary w siebie i ogólną skłonność do samobiczowania, czy wręcz użalania się nad sobą przy kieliszku wina. Tak byłoby do dziś.. gdyby nie wyniki badań, anemia.. i ogólnie bardziej niż kiepski stan zdrowia. To mnie otrzeźwiło. Miałam 30 lat, a wiek mojego organizmu lekarze określili na niemal dwa razy tyle.
Oczywiście po szoku, przyszło uspokojenie i przez chwilę, znów sobie tłumaczyłam, że przecież nie jest aż tak źle. Wprowadziłam do diety więcej warzyw i to by było na tyle. Nie zrezygnowałam z ukochanych bagietek i coli.. co to to nie!
Dopiero gdy STOP powiedział mój żołądek otrzeźwiałam.


Początki walki ze złymi nawykami były straszne. Detoks po cukrowy trwał dwa tygodnie, a ja niemal chodziłam po ścianach. Przetrwałam to tylko dzięki wsparciu najbliższych. Detoksowali się ze mną. W domu nie było słodyczy, napojów gazowanych, białego pieczywa... jedli ze mną warzywa na parze i pili obrzydliwe koktajle. Do dziś nie znoszę warzywnych koktajli, nawet owocowo warzywne są dla mnie ciężkie do przeżycia. One mogą być sobie zdrowe i pożywne.. ale tak bardzo kojarzą mi się z tamtym okresem, że nie jestem wstanie się przemóc.
Najważniejsze, że się udało! Przez kolejne tygodnie ciężką pracą wyrobiłam sobie zdrowe nawyki. Owoce tylko do południa, białe pieczywo dwa razy w tygodniu (nie potrafię z  niego zupełnie zrezygnować), warzywa staram się jeść codziennie. Wypracowałam sobie też rutynę 5 posiłków dziennie.. trzech głównych i dwóch przekąsek. Waga poleciała na łeb na szyję, a wyniki się poprawiły. Jestem na początku drogi.. ale widzę już światełko w tunelu. ;)

Może macie jakieś sposoby by przezwyciężyć urazy kulinarne??

6 komentarzy:

  1. nie ma sensu zmuszać się do koktajli. fakt taka forma jest bardzo wygodna, ale jedząc świeże warzywa w surówkach, na kanapkach czy solo dostarczamy sobie znacznie więcej wartości odżywczych, gdyż witaminy nie giną podczas przygotowywania koktajli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaminy giną przy przygotowywaniu koktajli? Nie wiedziałam! Wydawało mi się, że jeśli używam surowych warzyw to nic mi po drodze nie ucieka.

      Usuń
  2. Wstyd się przyznawać, ale mimo, że staram się jeść teraz bardziej zdrowo to jem bardzo mało warzyw. Nie wiem czy bym była w stanie wypić koktajl warzywny. Jednak owocowe są przepyszne.;)
    Mam nadzieję, że uzyskasz swój upragniony efekt.;) Tym bardziej, że stosujesz dietę również w walce o swoje zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owocowe koktajle są wspaniałe! Z tym że tak jak z owocami.. tylko do południa. Staram się trzymać tej zasady.. jest straszna, ale zdrowie to zdrowie. Niestety coś za coś.. ale muszę się trzymać.. żarty się skończyły.
      Pozdrawiam CIę serdecznie!

      Usuń
  3. Podzielę się patentem, który dla mnie są skuteczne i miły:
    - soki warzywne czy warzywno-owocowe potrafią być wspaniałe w smaku lub wstrętne, chodzi tu o wyważenie składników oraz zrównoważenie smaku.Ja zwykle miksuję garstkę jakiejś sałaty (jeszcze lepszy jest jarmuż lub natka pietruszki) i do smaku dodaję owoc (banan, jabłko lub mango), dosładzam 3-4 daktylami, dosmaczam plasterkiem cytryny. Do tego kropla oleju i około 1 szklanki wody. To jest smaczne i nie czuć zielonej surowizny. I tak ma być. Smaczne, zdrowe, ulubione. Inaczej nie uda się zmienić nawyków.:)
    Inne patenty-przy okazji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Spróbuję! Mi najbardziej chodzi o koktajle warzywne, które mogłyby mi zastąpić podwieczorek lub kolację. Z racji tego, ze owoców nie jem już po południu. Ale Twój przepis wypróbuję na drugie śniadanie! Dzięki!!

      Usuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **