Problem śmieciowy.. czyli ekologia w praktyce.

      Jak wiecie (lub nie), w tym roku zalało mi dom na działce. Krótko mówiąc przez dom przelało się prawie trzydzieści metrów sześciennych wody, zanim ktokolwiek się zorientował, że jest awaria. Puścił główny zawór.. nie moja wina, ale szkody były. Na szczęście nie stało się nic mega poważnego, fundamenty stałe.. ściany całe.. wystarczył remont. A po tym remoncie? Po remoncie została góra śmieci...


Ekologia: Jak remont to i odpady budowlane.

      Jak się robi remont, to nie da się uniknąć odpadów budowlanych prawda? Zostaje styropian, zostają worki po cemencie, kleju, gipsie. Zostają kawałki płytek i płyt gipsowych. No niestety, nie da się zrobić remontu w duchu zero weste, chyba ze się mieszka w ziemiance i dziury zalepia krowim gównem. To tak tytułem wstępu dla wszystkich wojujących ekologów. Bo i takie rzeczy czytałam. Osobiście uważam, że żadne skrajności nie są dobre. Śmieci nie da się uniknąć.. można tylko zminimalizować ich produkcję. Ale do meritum!

Ekologia: My nie odbieramy śmieci.. proszę do gminy. Gmina.. my nie odbieramy, proszę dzwonić tam i tak w koło.

      Zostało nam kilka wielkich worów śmieci. Więc jak to porządna obywatelka ruszyłam do gminy z zapytaniem, czy mogłaby podstawić jakiś śmieciowóz, żeby odpady budowlane zabrać. Co usłyszałam? Oni nie ZABIERAJĄ! Proszę dzwonić pod ten numer. Dzwonię.. oni nie zabierają z tej gminy, proszę dzwonić do powiatu. Dzwonię.. oni nie zabierają śmieci z tej gminy. No Bareja! Urzędas przerzuca odpowiedzialność na drugiego urzędasa.. a Ty się człowieku bujaj od jednego do drugiego. Finał tej przepychanki jest taki.. ze śmieci leżą w worach na mojej działce... bo przecież nie wywiozę tego do lasu, nie wrzucę do rzeki i nie spalę w piecu!!!
      Przecież ja nie chcę, żeby oni to zabrali za darmo do jasnej cholery! Nie mieszkam na stałe w tej gminie, nie płace za śmieci co miesiąc. To co wyprodukuję zabieram ze sobą do domu. Więc naturalnym jest, ze chciałam zapłacić normalnie komercyjnie! Ale nie... żaden urzędas nie ruszy dupska i.... Wiecie co powinnam zrobić? Zwieść te śmieci wójtowi na podwórko niech podziwia owoc swojej niekompetencji.

Ekologia: Bo na wsi to nie dbają o środowisko i palą śmieciami.

      Bo wsiury to nie dbają o środowisko i palą śmieci w piecach.. Nie przeczę sama co jakiś czas wymieniam nieprzyjemne zdania z moim sąsiadem. Nic nie działa, policja ma w dupie. Dopiero jak się zapaliła sadza w kominie i było ryzyko pożaru, to przestał wrzucać zużyte pieluchy wnuczka do pieca. Taki stary dzban, którego już nic nie zreformuje. Ale to jednostkowy przypadek. Znakomita większość segreguje śmieci i wystawia do zabrania. Tylko co zrobić w przypadku, kiedy gmina nie zabiera śmieci? Kiedyś sytuacja była prosta. Dzwoniło się do firmy wywożącej śmieci, przyjeżdżali, zabierali i zostawiali rachunek do zapłacenia. A dziś? A dziś to sobie człowieku radź sam! Najlepiej nie zawracaj urzędasowi głowy.. bo on musi przełożyć kilka papierków, wypić kawusię i zjeść pączusia plotkując z psiapsiułą  siedzącą przy drugim biurku.
      Powiedzcie.. co ma zrobić taki ktoś jak ja? Jestem za uczciwa, żeby wywieść odpady komuś na pole, albo do lasu. Więc co? A ilu jest takich, co chcieliby żeby za opłatą zabrano śmieci i jak nie zabierają to wywożą do lasu? To jest jakaś granda, za przeproszeniem! I niech mi jedna ekolożka z drugą powie co w takiej sytuacji zrobić? Bardzo chętnie poczytam porady.
       Z resztą.. co tam taka mała gmina wiejska.. Warszawa (rządzona przez kilkanaście lat jedną frakcję polityczną) nie daje rady ze śmieciami, a ścieki zrzuca do Wisły. Mimo wybudowania najdroższej chyba oczyszczali ścieków. Ale to już temat dla prokuratora. Mówię Wam.. czasem myślę, że urzędnicy powinni są swoją niekompetencję odpowiadać własnymi majątkami.. i to nie tylko szeregowi.. tylko cała drabinka. A w skrajnych przypadkach stryczek i szubienica. Wtedy by się zastanowił jeden z drugim. I jak już by się na stołki pchali, to mieliby z tyłu głowy ten stryczek...
      Wkurzona jestem no...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

** Na blogu obowiązuje regulamin, zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z nim i z polityka prywatności: Regulamin bloga

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Staram się odwiedzać moich gości, czasem mam opóźnienia, ale nadrabiam je, nie toleruję w komentarzach spamu**