Jestem zmęczona, czy leniwa?

      Od kilku .. może dwóch trzech .. tygodni, mimo regularnego snu, mimo regularnych posiłków wstaję taka ... rozpieprzona. Sen nie daje mi regeneracji. Śnią mi się dziwne rzeczy, przez co wstaję niewyspana i nic mi się nie chce. Nigdy mi się to nie zdarzało. Ja jestem z tych, co wstają przed budzikiem! Tych, co wskakują w ciuchy i koło 6 biegną bawić się z psem! A tu zonk! Co się ze mną dzieje do jasnej anielki? Zmęczenie.. czy zrobiłam się leniwą bułą?!



Na moim przykładzie.. zmęczenie czy lenistwo?

      Codziennie śpię po 8h. Chodzę spać o stałych porach i wstaję też przeważnie codziennie tak samo. TAK nawet w weekendy! Jak ktoś ma psa, to wie w czym rzecz! W tygodniu jem tak regularnie, że według burczenia w moim brzuchu można zegarki ustawiać! W weekendy w sumie odpoczywam.. znaczy zapieprzam w ogrodzie, ale to taki reset dla mózgu więc niech będzie, że odpoczywam! I CO? I GÓWNO! Idę spać zmęczona i wstaję zmęczona. W dzień jestem zmęczona.. i generalnie to robię tylko to, co muszę i niewiele ponad to! To z kolei powoduje rozdrażnienie, bo czas przez palce przecieka.. bo wkurwia mnie moje własne nicnierobienie! Tymczasem okazuje się że...

Nawet ten, co prowadzi higieniczny tryb życia w pewnym momencie poczuje zmęczenie!

      Okazuje się, że nawet prowadząc higieniczny tryb życia, w pewnym momencie poczujemy zmęczenie! Znów na moim przykładzie: 8h dzień w dzień przed komputerem.. i to nie jest pitu pitu, tylko zapieprz na najwyższych obrotach. Cały czas w najwyższym skupieniu. Każdy deadline to stres. Mimo harmonogramu, mimo szczegółowego planu człowiek się denerwuje, czy wszystko da się spiąć na czas. Czy czynnik ludzki (ja czy współpracownicy) nie da ciała? Czy klient nie odrzuci gotowego projektu, bo mu się coś odwidzi! Przecież takie rzeczy się zdarzają! I tak stres się kumuluje! Nawet u mnie. Na tej mojej wsi.. gdzie można na porannym spacerze pogadać z sarnami, i być okrzyczanym przez polujące jastrzębie. Podobno to znak naszych czasów. Tryliardy bodźców, sekstyliony informacji i Bóg wie co jeszcze, codziennie wpływają na nasz organizm. Myślicie, że można to ignorować? Do pewnego stopnia tak, jeśli się żyje świadomie. Tylko umówmy się.. kto z nas kontroluje się cały czas? No? Reka w górę! NO WIĘC!

Mój organizm zapalił żółte światło i woła o reset!

      Kiedy przeszukiwałam internet w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: czy jestem zmęczona, czy tylko leniwa. W oczy rzuciły mi się dwa symptomy, po których rozpoznaje się zmęczenie:

1. Mimo dobrze przespanej nocy, człowiek wstaje rozpieprzony! 

2. Żołądek mimo higienicznego prowadzenia się.. jest wciąż ciężki i wzdęty! Do tego człowiek nie panuje nad apetytem.. albo się jest mega głodnym, albo nie chce się wcale jeść!

      OCZYWIŚCIE zakładamy, że jesteśmy zdrowi, żeby była jasność! Bo przewlekłe zmęczenie, czy zaburzenia łaknienia, to objawy wielu chorób! Ale umówmy się! NIE JESTEM lekarzem/dietetykiem/psychologiem i piszę O SOBIE .. jednostce ZDROWEJ! Dlatego doszłam do jednego wniosku.. jestem zmęczona! Mój umysł zapalił żółte światło.. moje ciało dołączyło do niego natychmiast. Oboje wołają o wolne. O brak stresu, o brak goniących terminów, o brak telefonów i ciągłego życia w napięciu.  Co ni mniej ni więcej czynię! Idę na urlop! Laptop chowam do szafki, na mejlu ustawiona odpowiednia zwrotka. Współpracownicy wysłani do.. wiecie gdzie. Szef ma dwutygodniowy zakaz klikania w mój numer, a klientom kazałam spadać na drzewo na najbliższe dwa tygodnie. Wszystko może poczekać! IDE NA URLOP!

Nie jestem leniwa! Jestem zwyczajnie przemęczona! Czyli co..?

Tak krótko w punktach!

1. ZERO PRACY

2. ZERO KONTAKTU Z LUDŹMI Z FIRMY

3. WYCIECZKI

4. ZABAWA Z PSEM

5. KSIĄŻKI

6. SEX!

7.  i sen.. dużo snu! Najlepiej na hamaczku!


BAJ!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

** Na blogu obowiązuje regulamin, zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z nim i z polityka prywatności: Regulamin bloga

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Staram się odwiedzać moich gości, czasem mam opóźnienia, ale nadrabiam je, nie toleruję w komentarzach spamu**