Metoda sześciu kapeluszy .. czyli jak rozwiązywać problemy.


      Wyobraź sobie, że masz duży projekt. Obojętnie jaki on jest. Chociażby mega rozwinięcie swojej marki w sieci. I masz problem z której strony go ugryźć i jak w miarę bezproblemowo zaplanować działania. To wyzwanie prawda? Właśnie do takich sytuacji przyda Ci się Metoda Sześciu Kapeluszy. Metoda stosowana głównie w biznesie, ale jest tak uniwersalna, że można ją wykorzystać w rozwiązywaniu problemów wszelakich, czy też właśnie w planowaniu! Zatem do dzieła!

      Metoda Sześciu Kapeluszy, stosowana jest, jak napisałam wcześniej, w biznesie. Pozwala na szczegółowa i kompleksową ocenę szans i zagrożeń, jakie czyhają w kolejnych projektach,, czy tez ogólnie w przedsiębiorstwie. Głównie w zespołach, ale to nie jest konieczne. Nawet sam jesteś wstanie tej metody użyć. Na czym polega? Na kolejnym wcieleniu się w 6 ról.
      Pamiętam jak w listopadzie postanowiliśmy zastosować tą metodę w naszym zespole. Mieliśmy na tapecie duży, dość ryzykowny projekt.. 6 osób, każda przyjęła inną rolę...


czyli jak rozwiązywać problemy


Sześć kolorowych kapeluszy.. każdy inny, każdy symbolizuje coś innego


      Odrzućmy jednak zespoły. Piszę przecież do Ciebie, który znalazł się tu, żeby znaleźć sposób na rozwiązanie swojego problemu prawda? To do dzieła!
      Sześć kapeluszy, każdy ma inny kolor i każdy symbolizuje inne ujęcie dręczącego Cię problemu, czy wyzwania. Wszystko co potrzebujesz w tej chwili to kartka i długopis.. to co zaczynamy? Spróbujemy to zrobić na przykładzie moich planów dotyczących podróży do Australii.

Biały Kapelusz .. LOGIKA

      Logika jest nieubłagana i bezwzględna. Chłodna i nie ulega emocjom. Dlatego analizując problem z logicznego punktu widzenia MUSISZ odrzucić wszelkie emocje. Nie ważne:: strach, radość, ból czy ekscytacja. Wszystko co czujesz, kiedy myślisz o analizowanej sprawie, odłóż na bok. Tylko fakty, żadnych mitów, czy tez pobożnych życzeń. Logika da Ci obraz sytuacji, pokaże na czym stoisz, bez emocjonalnej otoczki.

PRZYKŁAD: Z logicznego punktu widzenia, muszę wiedzieć jak wygląda sprawa lotu, zakwaterowania. Jak wygląda sprawa ubezpieczeń w  razie wypadku czy choroby. Jak wygląda sprawa na miejscu, jeśli chodzi o tubylców i przede wszystkim.. Czy mam odłożone wystarczająco dużo pieniędzy plus poduszka finansowa w razie W.

Czerwony kapelusz .. UCZUCIA

      Całkowite przeciwieństwo białego kapelusza. Czerwony kapelusz to emocje i intuicja. Kiedy go "zakładasz", liczy się tylko to, co czujesz myśląc o dręczącej Cię sprawie. Jakie ona w wywołuje w Tobie emocje. A emocje jak wiadomo albo dają energię do działania, albo wręcz przeciwnie, zabierają ją całkowicie. Nawet jeden z najwybitniejszych logików naszych czasów Albert Einstein powiedział: „Wierzę w intuicję i inspirację; czasami jestem pewien, że mam rację, chociaż nie znam powodów”.

PRZYKŁAD: Co czuję? Ekscytację, niepisaną radość i gigantyczną ciekawość! Chce zwiedzić Sydney.. ale tez pojechać do buszu, spędzić noc pod gwiazdami. Koniecznie zobaczyć kangury i odwiedzić farmę krokodyli!

Czarny kapelusz .. PESYMISTA

      Co to pesymista to wiadomo. Wiecznie na nie i wiecznie szuka dziury w całym. Właśnie kimś takim masz być, przyjmując postawę rodem z czarnego kapelusza. Masz narzekać, masz torpedować własne plany i szukać zagrożeń wszędzie, nawet tam, gdzie z logicznego punktu widzenia nie powinno ich być. Krytykuj do woli.. tylko krytykuj sam projekt, a nie siebie!

PRZYKŁAD: Po co mi ta podróż? To Polski mi za mało? Europy? Antypodów mi się zachciało? Jak nic ugryzie mnie jakiś pająk. Buszu mi się zachciało.. a panna słyszała o Tajpanie?

Kapelusz żółty ..  Optymista

      Jaką postawę trzeba przyjąć zakładając żółty kapelusz to chyba tłumaczyć nie muszę prawda? Optymista zawsze patrzy na jasną stronę życia. Chce działać, a potem... jakoś to będzie no nie? Żółty kapelusz to nic innego jak korzyści płynące z rozwiązania naszego problemu. A także motywacja by działać, by się nie poddawać czarnym myślom. By iść do przodu i nie zrażać się drobnymi potknięciami! Optymista zawsze stymuluje naszą kreatywność... 

PRZYKŁAD: Ileż ja mogłabym się tam nauczyć. Ile nowych rzeczy zobaczyć i doświadczyć. Ocean inspiracji do zmagazynowania na lata! Węże? Pająki? Przecież ludzie tam żyją i nie umierają tysiącami prawda? Trzeba tylko słuchać przewodników!

Kapelusz zielony .. MOŻLIWOŚCI

      Zielony kapelusz uruchamia całą nagromadzoną w Tobie kreatywność. To tu jest miejsce na szukanie rozwiązań, mniej lub bardziej logicznych. Zwolnij hamulec i wymyślaj. Pozwól sobie na najbardziej szalone pomysły.. może one tylko Tobie wydają się szalone. Może jak spojrzysz z boku to im przyklaśniesz? Dzięki temu, ze spojrzysz na swój problem poprzez propozycje jego rozwiązania, sam problem staje się łatwiejszy do oswojenia. Śmiało!

PRZYKŁAD: Skąd mam wziąć brakujące fundusze... może jakaś dodatkowa fuszka, bo nie chcę naruszać żelaznych rezerw... A może jednak dla takiej wyprawy warto uszczknąć? Jaką mam możliwość dorobienia? Czy w całym planie są jakieś możliwości zaoszczędzenia. MOze wartoby zagrać w totka.. a nuż się uda?

Kapelusz niebieski .. Organizacja

      Zamieniasz się w orła, wznosisz ku niebu i patrzysz na swój problem z góry. Patrzysz na pozostałe kapelusze. Oceniasz i wyciągasz wnioski. Analizujesz, porządkujesz uzyskaną wiedzę i ustalasz drogę do celu. Może potrzebujesz jeszcze raz włożyć któryś z kapeluszy? Jesteś bezstronnym obserwatorem.. analizuj i... DZIAŁAJ! Ja już mam plan na moją podróż do Australii!!


      Na koniec zostawiam Cię, z moją ulubiona myślą lutego (była w podsumowaniu). Bo widzicie, problemy się zdarzają, wyzwania też.. baaa sami je powodujemy! Ważne jest, by przy pomocy opisanej przeze mnie Metody Sześciu Kapeluszy, czy analizy SWOT, analizować i przede wszystkim działać. Bo z działaniem przyjdzie też zadowolenie z efektów, a te wyniosą motywację w kosmos!
     Swoją droga znasz Metodę Sześciu Kapeluszy?  Może próbowałeś jej? Zdradzę Ci, że ja w zespołach, kiedy rozgryzamy projekty w 99% przypadków jestem Logikiem! Kiedy rozgryzam problemy sama, tez najłatwiej mi patrzeć logicznie... Ciekawe jak jest u Ciebie!




11 komentarzy:

  1. Mi najlepiej w zielonym. Zanim zacznę działać widzę dziesiątki możliwości. Czasami muszę mocno przyhamować i włączyć działanie. Inaczej grozi mi bujanie w obłokach niespełnienia. Metoda świetna, sprawdza się w różnych sytuacjach. Też stosuję i polecam. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, ze w niewiele jest takich momentów w życiu, kiedy nie będzie pasować...

      Usuń
  2. O tej metodzie nie słyszałam, o SWOT, nigdy tak nie podejmowałam decyzji, przynajmniej świadomie stosując się do tej metody, ale podświadomie zawsze przerabiam różne scenariusze :P Trzymam kciuki za Australię :D Mam nadzieję, że zrobisz nam jakąś relację, już choćby z samych przygotowań :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Australia to odległy temat. perspektywa dwóch/trzech lat. Potrzebuje na to sporo pieniędzy, więc muszę nazbierać... tak już mam, że żelaznych zasobów nie ruszam. Bo co z tego, ze mogłabym jechac jutra, skoro poważnie naruszyłabym poduszkę finansową... ot Logik. :D

      Usuń
  3. nigdy nie słyszałam o tej metodzie;o bardziej wolę robić coś sama ze swoją logiką i ogarnięciem, na spokojnie, niźli w grupie bo zawsze mam poczucie że JA bym zrobiła to lepiej ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam kiedyś o tej metodzie, fajnie było sobie o niej przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam metodę z książki Piękny Umysł de Bono. Fajnie ją przedstawiłaś :-) Mój ulubiony kapelusz to czerwony, mogłabym w nim siedzieć całymi dniami. Niestety często też do głosu dochodzi czarny. Uczę się więc, jak korzystać z innych, by moje pomysły szły do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa metoda. Nigdy wcześniej jej nie znałam. Ale muszę przyznać, że dość mocno mnie zaciekawila.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o takiej metodzie! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem po roku studiów biznesowych i nie znałam tej metody, praktycznie zawsze używam SWOT przy nowych projektach bo jest najszybsza. Ale bardzo chętnie zabłysne na kolejnych zajęciach z tą metoda .w końcu uczuc nie bierzemy zawsze pod uwage.

    OdpowiedzUsuń

** Na blogu obowiązuje regulamin, zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z nim i z polityka prywatności: Regulamin bloga

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Staram się odwiedzać moich gości, czasem mam opóźnienia, ale nadrabiam je, nie toleruję w komentarzach spamu**