Kulturalni ulubieńcy ODC. 14 - SIERPIEŃ 2017

sierpień 2017
    

      Sierpień ... sierpień to remont! Remont, który robiliśmy z Panem M sami. Gipsowanie pęknięć, gruntowanie, malowanie ścian, wymiana drzwi i ościeżnic, panele w korytarzu i takie tam! Generalnie nie wiem, kiedy ten miesiąc minął. Ale z drugiej strony... gdzie są wszystkie miesiące tego roku? Czy wam też czas tak szybko ucieka? Ale do rzeczy! Ulubieńcy miesiąca... chyba Was nie zaskoczę!


1. Piosenka miesiąca lekko



      Jestem fanką Justina Timberlake'a! No nic na to nie poradzę! Lubię jego muzykę, uwielbiam oglądać jego koncerty. W tym miesiącu jego koncert z Rio oglądałam (dobra nie oglądałam a słuchałam w trakcie machania wałkiem) kilkanaście razy lekką mówiąc! Malowanie przy Justinie? Polecam! :D




2. Piosenka miesiąca poważniej.



      W sierpniu nie było miejsca na słuchanie muzyki klasycznej, muzyki "wyższych lotów". Ale wiecie... wrzucę tu coś, co poważne może nie jest, ale kojarzy mi się z tzw. muzyką ambitniejszą, nie dla każdego... tegoroczne Męskie Granie. Znacie? Lubicie? Akurat w tym kawałku czadu daje Piotr Rogucki... chyba najlepszy w tej chwili (dla mnie) głos rockowy w Polsce.




3. Książka miesiąca.


Cóż... firanek brak, zasłon brak... ale biurko już jest, to można pracować prawda?


      Magdalena Witkiewicz.. dopiero odkrywam tą autorkę. Jak? Jakoś w połowie sierpnia powędrowałam do empiku po kartkę okolicznościową. Poszłam tam z mocnym postanowieniem: bierzesz kartkę i wychodzisz, nie kupujemy żadnych książek, żadnych gazet.. nie masz kiedy czytać! Tiaaaa... byłam twarda do momentu podejścia do kasy. To tam zawołała do mnie książka pt. "Czereśnie zawsze muszą być dwie". Myślę sobie.. obyczajówka, ale taka ładna okładka i tylko 20 zł (bez grosza). Szkoda nie kupić! I kupiłam! Czy żałuję? Nie. Bo to fajna niewymagająca lektura.
      "Czereśnie zawsze muszą być dwie" to historia o tym, że każda decyzja jaką podejmujemy ma, lub będzie miała na nas wpływ. Naszą główną bohaterkę Zosię, poznajemy w momencie, kiedy pierwszy raz idzie na wagary, cóż żeby wiecznie nie odstawać od grupy przełamuje się i idzie. Ta decyzja okazuje się dla niej w pewnym sensie błogosławieństwem... za karę ma pomagać starszej pani. Pani Stefania zdaje się błogosławieństwem dla dorastającej dziewczyny... jej przyjaciółką, powierniczką, mentorką i wreszcie dobroczyńcą. Zosia w spadku po starszej przyjaciółce otrzymuje dom... dom z tajemnicą. Na kartach książki obserwujemy, jak Zosia dojrzewa, jak próbuje radzić sobie z przeciwnościami i najważniejsze... jak poznaje co to przyjaźń i miłość.
      Cóż.. na co dzień nie sięgam po tego typu literaturę, ale wiecie... nie żałuję. Bo powieść Magdaleny Witkiewicz mnie nie zawiodła, dała mi rozrywkę, odpoczynek i uśmiech. Czyli wszystko to, co tego typu książki dawać powinny. Polecam z czystym sumieniem.


W mojej prywatnej skali: 7,5/10


4. Serial miesiąca.


      Tak wiem, robię się nudna i przewidywalna do bólu ale... jeśli w TV pojawiają się nowe odcinki Gry o Tron to dla mnie wszystko inne istnieć przestaje! No tak już mam. A ten sezon.. ten sezon skończył się za szybko! Teraz znów będą kazali czekać na nowe odcinki latami. Wszak aktorzy wchodzą na plan dopiero w październiku chyba....
     Nie chcę spojlerować... ale mimo wszystko nieco mnie końcówka rozczarowała, jest dość przewidywalna, choć z drugiej strony ja tam nie narzekam!


źródło: polskieradio.pl

  5. Film miesiąca.



      Jeśli mam ograniczony czas wolny i do wyboru książkę i film... zawsze wybiorę książkę. No już tak mam. Więc cóż... kolejny miesiąc mija, a ja nie mam dla Was nic godnego uwagi z jednej prostej przyczyny. Jesli chodzi o szklany ekran obejrzałam tylko w sierpniu te kilka odcinków Gry o Tron. Pozostały czas... cóż miałam ciekawsze rzeczy do roboty!


6. Cytat miesiąca

   
Nie mogłam się powstrzymać i wrzucam drugi tekst. Wiecie... on doskonale opisuje moją osobowość!

słowa zaczerpnięte z fanpage'a Kobieta po 30


To tyle ode mnie. A Wam jak minął sierpień? Też macie wrażenie, że czas coraz szybciej ucieka?







40 komentarzy:

  1. Jestem szalenie ciekawa tej książki, dużo się o niej ostatnio mówi w blogosferze i sama chętnie po nią sięgnę. :)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na mój książkowy kanał na YouTube

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja jakoś nie pomyślałam o blogosferze, jak książka do mnie zawołała przy kasie? Całkowity spontan, dopiero potem w mojej głowie pojawiła się recenzja jednej z moich ulubionych blogerek.

      Usuń
  2. Ja również wole ksiazki od filmow :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam za podjęcie się remontu na własną rękę. Raz z moją mamą i bratem robiliśmy rewolucję w mieszkaniu właśnie w sierpniu i myślałam, że to się nigdy nie skończy ;D
    Lubię M. Witkiewicz, obyczajówka, ale miła do relaksu ;)
    Udanego września ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daliśmy radę! Momentami mnie ponosiło, ale w sumie jestem zadowolona, bo wszystko jest tak jak chciałam, a nie tak jak zrobiłby to fachowiec co zna się lepiej. ;)

      Usuń
  4. Gre o tron koniecznie muszę nadrobić!!!!! Utwory Justina też lubię (byle tylko nie Bibera :P) mnie się marzy remont na mieszkaniu w Krakowie :) nawet firanek nie muszę mieć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę. :D Mogę nie mieć mebli (i nie mam jeszcze), ale jak okna umyte i firanki w oknach to uznaję, ze remont się skończył. :P

      Usuń
  5. Należę do osób która woli książkę od filmu to na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie remont ciągle trwa - powoli i mozolnie, bo też robimy sami ( tak to ładnie nazwałam, ale głównie Mężuś robi, a ja nadzoruję ;)) Za dwa tygodnie musi być skończony, bo się wprowadzamy właśnie do tego remontowanego mieszkanka :) Już czuję, ze będzie pięknie i doczekać się nie mogę chociaż czas ucieka mi przez palce...
    Sierpień tak samo jak wszystkie poprzednie miesiące mijają błyskawicznie i sama nie wiem kiedy. Czasu na czytanie, muzykę, film - brak, ale mam nadzieję, że od jesieni - takiej późnej, to się zmieni :)
    Twoje cytaty są świetne :)
    Tak sobie teraz pomyślałam, że przychodząc do Ciebie tzn wpadając na bloga Twojego czytam wpis, przyjmuję do wiadomości i pisze co u mnie - jakbym gadała z koleżanką spotkaną na ulicy ( ona mówi co u niej, ja co u mnie ) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wspaniale! Bo tak ma być, właśnie takie odczucia chciałabym wywoływac na blogu. Mimo szczerych chęci nie umiem pisać eksperckiego bloga. Lepiej przemycać osobiste treści. Tak jest lepiej.
      A remont... no ja praktycznie sama pomalowałam ściany i sufity w dwóch pokojach... więc biorę czynny udział w remoncie!

      Usuń
  7. Nie wiem gdzie pędzi ten czas, wiem, że nie potrafię go dogonić. O tak - Roguckiego uwielbiam słuchać :D

    Tak jak wspominałam, uwielbiam remonty, można sobie pośpiewać, poruszać się. A najlepszy jest efekt końcowy, z którego możemy być tym bardziej dumni, iż dokonaliśmy tego SAMI :)

    Ściskam
    Wera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię sprzątania po remontach... to jest masakra. :(

      Usuń
  8. hehe nawet czekoladę nie każdy lubi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ufam ludziom, którzy mówią, że nie lubią czekolady. Z miejsca uznaję, że kłamią! :D

      Usuń
  9. Haha ostatni cytat - taki prawdziwy :D Muszę go sobie zapisać :)

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisz! Ja tak działam chyba od zawsze... i dobrze na tym wyszłam w dłuższej perspektywie. W krótszej, taka postawa stwarza problemy. ;)

      Usuń
  10. Ostatni cytat jest świetny:) Oj Gra o tron u mnie też królowała w tym miesiącu i skończyła się za szybko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cytaty podbiły moje serce.. genialne! Grę o tron mam w planach zacząć oglądać.. ale nie dzisiaj bo dzisiaj jest mecz :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh.. ten mecz.... ja go skończyłam oglądać na drugiej bramce. Zwyczajnie poszłam spać!

      Usuń
  12. Cytaty świetne, a książek Magdaleny Witkiewicz jeszcze nie czytałam ale na pewno to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czas biegnie jak szalony. Ja wcale wakacji i lata nie odczułam bo nie wyjeżdżałam nigdzie i ciągle z wszystkim się spieszyłam. Z Twoich propozycji najbardziej zaciekawiła mnie książka. Chętnie po nią sięgnę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, jeśli lubisz taką lekką obyczajówkę. :)

      Usuń
  14. No niestety, ten czas bardzo ucieka, nim się czlowiek nie obejrzy a tutaj będzie koniec roku 2017 .My nie mamy Tv i ostatnio czesto oglądamy filmy z Szymciem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, ten drugi cytat - mega :D Z kolei o tych " Czereśniach " co " zawsze muszą być dwie" czytałam same dobre opinie, chętnie się zaprzyjaźnię z lekturą ;) Remont też robiliśmy z mężem sami, wiosną, swoimi rękami bardziej cieszy, no i jest porządnie zrobione ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... porządnie czy nie to się okaże. Ale zawsze lepiej takie mniejsze rzeczy robić samemu... to zacieśnia związek i obnaża problemy. Bo w trakcie remontu nie może nie dochodzić do spięć. To niemożliwe.

      Usuń
  16. Przeczytałam 1/3 książki i nie oglądałam telewizji :D Miesiąc zleciał w mgnieniu oka, jak to się stało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, zapytaj mnie za miesiąc... może wtedy znajdę odpowiedź!

      Usuń
  17. Lubię Męskie Granie :P I pewnie jestem jedyną osobą, która nie widziała Gry o tron. Co więcej nie ciągnie mnie, ale książki chcę przeczytać, a jak to nastąpi, to pewnie i serial obejrzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś jedyna ale.... Ty jesteś z tych czytających, więc przeczytaj najpierw książki!

      Usuń
  18. Na temat czasu to ja się lepiej wypowiadać nie będę. Jak pomyślę, że już wrzesień, a ja nie zrobiłam miliona rzeczy w sierpniu (które miałam zrobić), to mnie ściska. No, ale cóż. Próbuję sobie wmówić ,,Mniej gadania, a więcej realizowania".
    Dobrze, że dodałaś ulubieńców, bo nie miałam czego słuchać, a miałam chętkę na coś dobrego ;) Co do Męskiego Grania, to w mieście obok mnie jest ono co roku i muzykę słychać, aż w moim ogrodzie.
    Grę o Tron również oglądałam i bardzo szybko minęły mi te odcinki. Szkoda, że na kolejne trzeba będzie czekać miesiącami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ada nie miesiącami a LATAMI!!!! Martin najpierw musi skończyć pisać! A wiadomo idzie mu opornie! :(

      Usuń
  19. Wiesz co.. zaczęłam tą Grę o Tron.. :D Co prawda od końca (od ostatniego sezonu), bo początek wydawał mi się nazbyt nafaszerowany brutalnością i seksem.. ale.. cholera, czekam teraz chcąc nie chcąc na kolejny sezon :D W każdym odcinku powtarzałam kilkakrotnie "ale jak to?!" ku irytacji mojego chłopaka.. ale muszę przyznać, że dobre to jest! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz ja zapytam: ALE JAK TO? Zaczęłaś oglądac od końca? Toż nie masz pojęcia co z czego wynika... dziwne. :P

      Usuń
  20. Ja w końcu wróciłam do oglądania seriali. A książki także lubię bardziej od filmu :)

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **