Kreowanie marki oczami modelki cz. 2 .. mój komentarz.

mój komentarz do wpisu gościnnego
    

      Pierwszy wpis gościnny na blogu, pierwsze koty za płoty! Pora na komentarz. Dość długo zastanawiałam się, w jaki sposób skomentować wpis Pauliny. Nie chodziło o to... co mam napisać. Ale jakiej formie to zrobić. Po kilku rozmowach ze sobą zdecydowałam się zbudować post takiej konstrukcji jak ona, wykorzystać jej nagłówki i wpisać poszczególne komentarze. Co z tego wyszło? Oceńcie sami!


Przede wszystkim sztab profesjonalistów!



      Jak wszędzie. Za każdym produktem stoi kilka/kilkanaście osób... im jest ich więcej tym produkt będzie droższy. Normalka prawda? Ale niekoniecznie! Kiedy przeczytałam, o sztabie profesjonalistów, przypomniały mi się czasy korpo... Najwięksi w branży, też mieli sztaby asystentów, którzy często odwalali całą robotę pracując na wielkie nazwisko. Najlepsze pomysły powstaławły podczas burzy mózgów.. tylko na wyjściu nikt nie pamiętał o pracy zbiorowej. Śmietankę zbierał ten, co prace firmował. Ot, niesprawiedliwość losu!
      A jak tą sytuację odnieść do bloga? Jeśli pracujesz na swoją markę.. musisz być do bólu profesjonalny. Nie ma przebacz. Tu nie ma miejsca na kiepskie zdjęcia. Kiedyś chyba u Natalii z Jest Rudo przeczytałam ważną dla mnie rzecz: jeśli z jakichś powodów nie masz możliwości zrobić dobrych zdjęć lepiej poszukaj darmowych na stockach. Słabe zdjęcia to jedna z kul, które hamują rozwój bloga. Nie ma miejsca na standardowy szablon, na darmową domenę... niestety. Disqus, to tez podstawa niestety... Sama jestem w trakcie szukania odpowiedniego miejsca, gdzie podepnę swoją stronę. Przeglądam też oferty na szablony... Jeśli chce się rozwijać, to muszę to zrobić jak najszybciej.


kreacja marki a blogowanie
   



Sesje zdjęciowe i ich organizacja.



      Paulina opowiada, że im wyższy budżet na kampanię, tym większy wypas na backstagu. Im większy projekt, tym większy budżet. I teraz zastanawiam się... Czy da się zbudować coś dużego, coś zauważalnego bez inwestycji? No chyba nie. Kiedyś na zajęciach z zarządzania od profesora Kieżuna usłyszałam: "jak nie włożysz to nie wyjmiesz". Klucz w tym, żeby znaleźć kogoś, kto zainwestuje w naszą markę, ale w przypadku blogów musimy to zrobić sami (no chyba, że tatuś z mamusią dadzą... albo bogaty wujaszek z Ameryki). Cóż... u mnie najwyższa pora na inwestycje. A Wy jak myślicie? Pozostaniecie na poziomie hobbistycznego pisania... czy jednak planujecie zrobić krok dalej?


Znane marki kontra szacunek.



      Stali czytelnicy pewnie już to wiedzą... nowi niekoniecznie. Więc napiszę... zawsze ponad uwielbienie tłumu przedstawiałam szacunek do siebie i innych. W poprzednim poście pisałam o podlizywaniu się. Nie znoszę tego... Na szacunku do siebie i klienta/czytelnika powinien opierać się też cały plan strategii rozwoju marki.
      Zawsze uważałam, że nie ma dróg na skróty. Że każdy pozornie najlepszy nawet skrót może się skończyć katastrofą. Kiedy o tym myślę, przypomina mi się historia dziewczyny, która zaczynała pracę w korpo równo ze mną. Miała tylko odmiennie inny system.. Już pierwszego dnia ustaliła, kto jest najlepiej usytuowany, kto najwięcej może. Szybko wkradła się w łaski odpowiednich osób.. szybko awansowała. Potem znów awansowała rozkładając nogi przed odpowiednimi panami (paniami też). Cóż.. kiedy ja była jeszcze zwykłym asystentem.. ona zajmowała już kierownicze stanowisko. Zrobiła spektakularną karierę... dopóki nie trafiła na sprytniejszą i bardziej bezwzględną osobę. Została wykorzystana, podeptana i wyrzucona z firmy z wilczym biletem. Dziś mieszka w okolicach Przemyśla i prowadzi mały pensjonat. Czy opłaciła się jej droga na skróty..?


blog a kreacja marki
   



Sprzedaż on-line



      "Nie wszystko złoto co się świeci". Tak można podsumować świat mody, świat sklepów internetowych. Ogólnie rzecz ujmując ogromny świat rozpusty konsumpcyjnej. Powiesz drogi Czytelniku: "jestem odporny"! Czyżby? Nigdy Ci się nie zdarzyło kupić kosmetyku, który pięknie wyglądał, miał nęcący skład, ładnie pachniał, czy był w promocji? Dopiero w domu zauważyłeś... że gdzieś tam na liście składników jest coś, co robi Ci krzywdę? A może nawet dostrzegłeś ten składnik jeszcze przed zakupem, ale uznałeś, że produkt oferuje tyle innych dobrych.. że się zrównoważy? Czy nie zdarzyło Ci się kupić butów/sukienki które pięknie wyglądały na zdjęciach. Idealnie układały się na modelkach (triki opisuje Paulina)... potem to "cudo" do Ciebie przychodzi, zakładasz i jest koszmar?
      A blogowanie? Tu wracamy do szacunku do czytelnika... On jest wybredny i chimeryczny! Raz czy drugi złapie się na na ładny szablon i ładne zdjęcia. Ale jeśli za tym nie pójdą szczerość, profesjonalizm i nade wszystko szacunek to .... Przecież blogowanie to też sprzedaż, jedna wtopa i straty mogą być nie do odrobienia. Jasne istnieje coś takiego jak negatywna reklama, ale czy tego właśnie chcemy?


blogowanie
    



       Na koniec przepraszam za ciszę i przerwy w odwiedzaniu blogów... ale niestety od trzech tygodni żyję w ... no cóż mam remont. Prute ściany, gipsy, sufity... już przeżyłam. teraz zostaje wykończenie... i czekanie na meble (zachciało mi się polskich mebli to muszę czekać SIC!) to jest najbardziej wkurzające!

Mimo wszystko serdeczności przesyłam, życząc jednocześnie produktywnego tygodnia!





30 komentarzy:

  1. Widzę, że "współpracowy" post/posty wyszły bardzo przyjemnie. Ja mam wrażenie, że blog rozwija się wraz ze mną, prowadzę go już ponad 4 lat (z przerwą) z ulitowaniem patrzę na pierwsze posty, ale nie mam też zamiaru ich usuwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak współpraca wyszła fajnie! Nie mogło być inaczej. Paulina to świetna babka. :)

      Usuń
  2. Mój blog zaczął rozkwitać na przełomie stycznia i grudnia. Wtedy zyskałam pierwszych poważnych czytelników, w których byłaś również Ty :)
    Powoli, małymi kroczkami idę cały czas do przodu, jednak jeszcze nie czuję totalnej potrzebny, na stworzenie wokół siebie poważnej marki. Ale jeśli dalej pójdzie mi dobrze, myślę, że zacznę nad tym pracować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ma swój czas. Myślę, ze kiedy przyjdzie moment decyzji będziesz wiedziała co zrobić.

      Usuń
  3. Super komentarz! Podoba mi się sposób w jaki odniosłaś się do prowadzenia bloga poprzez zasady "modelowego życia i marketingu". Jak widać praca w budowaniu marki czy to odzieżowej czy osoba prowadząca bloga wymaga szczerości, profesjonalizmu, dobrej reklamy... itd. Oh! I ja staram się ruszyć bloga bardziej profesjonalnie. Myślę teraz nad zakupem aparatu dla lepszej oprawy zdjęciowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez chwile myślałam o zakupie aparatu... ale z racji tematyki bloga zrezygnowałam. Wystarcza mi zdjęcia stockowe. Sama nie byłabym wstanie zrobić tylu dość jednorodnie tematycznych zdjęć. :)

      Usuń
  4. Jeżeli nad czymś myślimy poważnie, to wymaga się od nas profesjonalizmu i 'siebie' w stu procentach. Nie możemy tworzyć z cząstek każdej osoby na raz. Przykładamy się do wszystkiego na tyle ile możemy lub jeszcze więcej. Szczerość do czytelnika ale też do samego siebie to krok do sukcesu. Do tego systematyczność i dobry tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że wróciłaś :) Mam nadzieję, że na nowych meblach, jak już dotrą, wenę będziesz miała jeszcze większą do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biurko już mam! Nie mam krzesła.... do tego biurko stoi w niemal pustym pokoju... masakrycznie się w takim pomieszczeniu pracuje. Pyrzytachałam sobie mojego ukochanego fikusa postawiłam w kącie i jest lepiej!

      Usuń
  6. Ja też muszą pomyśleć nad radami jakie mi udzieliłaś - newsletter, może i disqus... Jakoś nie mam na to czasu, ale widzę, że nie tylko ja w trakcie remontu jestem :) U mnie mega remont i w połowie września przeprowadzka, a potem jeszcze dużo spraw papierkowych i urzędowych związanych ze zmianą miejsca zamieszkania, więc ten czas ucieka mi przez palce już teraz, a wrzesień to mnie zakopie ;) Ale pozbieram się w końcu.
    Ja negatywnej reklamie mówię nie i mam nadzieję, że takiej u mnie nie będzie :)
    Pozdrowionka Marzenko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą Aniu gdzie przeniosłaś bloga? Wykupiłaś hosting i podpięłaś to pod wordpressa? Czy całkiem przeniosłaś się na wordpressa?

      Usuń
    2. Najpierw miałam wszystko darmowe na Blogspocie, potem kupiłam samą domenę w OVH, a po jakimś czasie do domeny kupiłam w OVH hosting i zrobiłam się Wordpressowa ;)

      Usuń
    3. Musze popatrzeć, a zaraz potem znaleźć kogoś, kto mi to informatycznie ogarnie. Bo akurat do tego, to ja uzdolniona nie jestem. :D

      Usuń
    4. Na pewno sama sobie poradzisz. Ja też nie mam specjalnych zdolności, a dałam radę ;) To nie jest skomplikowane, a do tego u mnie pojawił się problem z Blogspotem, ale to jeszcze przed kupieniem hostingu. Ten problem mnie zmobilizował ;) Jakbym mogła Ci jakoś pomóc to pisz śmiało :) Najlepiej na @ :)

      Usuń
    5. Ja bym w sumie chętnie została na blogspocie, tylko z własną domeną. Pomyślę o tym jeszcze.

      Usuń
  7. Ja sama myślałam o swojej domenie natomiast na ten moment pracuje stanowczo za dużo aby się tym zająć. Może jak będę miała ciut więcej luzu to uda mi się to ogarnąć. Czytelników też można podzielić na poszczególne kategorie tych którzy ciebie i to co robisz szanują i takich którzy przychodzą aby samemu sobie zrobić reklamę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytelnicy to osobny temat... a Ci co przychodzą po reklamę to nie żadni czytelnicy tylko pasożyty! ;)

      Usuń
  8. Remontu nie zazdroszczę, ale też mnie to wkrótce czeka. Co do zdjęć na blogu to niestety w blogspocie nie da się wsadzać dobrej jakości zdjęć. O discusie też myślałam i podobno można go pod blogspota podpiąć, ale narazie się w to nie bawię bo też rozważam przejście na swoje, pewnie na wordpress. Ostatnio jednak taka zagoniona jestem, że nie mam czasu dobrze się zastanowić i poszukać hostingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie ja też nie mam czasu dosłownie na nic... a czas pędzi jak szalony!

      Usuń
  9. a ja sie tak zastanawiam czy historia tej dziewczyny lekko pewne sprawy traktującej i jej historia gdzieś nie były zbieżne z jej celem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia w remoncie, już maila chciałam pisać:)

      Usuń
    2. Nie wiem jaki był jej cel. Wiem, ze była bardzo wysoko i spektakularnie uderzyła o ziemię....

      Usuń
  10. Ja wybaczam! Teraz kochana Ty się remontujesz... uhhhh znam ten ból i... brak normalnych warunków do codziennego życia. Powodzenia, trzymam kciuki :)

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten brak warunków!! TO jest koszmar jakiś!

      Usuń
  11. Powodzenia w urządzaniu mieszkania, ja przechodziłam to 3 lata temu i do kolejnych remontów mi się nie śpieszy. A jeśli chodzi o bloga to początkowo w ogóle w niego nie inwestowałam, bo nie wiedziałam czy to mnie wciągnie. Po roku zabrałam sie za niego na poważnie co pociągnęło za sobą pewne koszta, ale dało też zarobek.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie na blogu zdjęć nie ma, ale rozumiem o co Ci chodzi - teksty muszą być dobre, nie stać mnie na słaby tekst :) za dużo mam do stracenia :#)

    OdpowiedzUsuń
  13. "Jak nie włożysz to nie wyjmiesz" - mądre słowa to powtarzała mi moja mama i myślę, że ma rację. Tyczy to się nauki czy bloga, niestety trzeba coś robić dobrze...w przeciągu 5 lat prowadzenia bloga nauczyłam się wiele kiedyś muszę napisać post o moich doświadczeniach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak sobie przypomnę moje początki blogowania to teraz zmieniłam niemal, że wszystko. Planuję zmienić też nazwę bloga ale na razie nie mam pojęcia jak :/

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **