Nie zgub kolejnych notek! KLIK KLIK

"Jak cię widzą tak cię piszą" czyli rzecz o stereotypach i nie tylko!

          Stereotyp... czyli uogólnienie, schemat poznawczy, przekonanie zbiorowe. Najczęściej to emocjonalne, nieudowodnione i fałsz...

   

      Stereotyp... czyli uogólnienie, schemat poznawczy, przekonanie zbiorowe. Najczęściej to emocjonalne, nieudowodnione i fałszywe przekonanie ogółu na temat pewnej grupy osób. Stereotypy są też niewrażliwe na argumentację. Jak Polak to na pewno pijak i złodziej. jak bezdomny to na bank alkoholik, jak muzułmanin to terrorysta, jak blondynka to głupia i tak dalej. Czy to krzywdzące? Spróbujcie mi udowodnić że tak nie jest!


Jak Cię widzą, tak Cię piszą.. jedna z bardziej krzywdzących postaw, jakie można przyjąć.


      Do napisania tego całkowicie spontanicznego wpisu zainspirowała mnie Sylwia z bloga Tak po prostu swoim wpisem o organizacji miejsca pracy. A dokładniej fragmentem o porządku na biurku i tekstem "pokaż mi swoje biurko, a powiem ci kim jesteś". Uwielbiam Sylwię, uwielbiam ją czytać! To cudowna, ciepła i niebywale kreatywna osoba, ale... Zabałaganione biurko to chaos w głowie .. uporządkowane biurko to spokój i harmonia ? No kurczaki! A może jednak chaos na biurku to proces twórczy, szał kreatywności, radość i rozwój, natomiast porządek na biurku to nuda, przewidywalność, stagnacja i zahamowania? Przecież każdy z nas jest inny, każdy w czym innym lepiej się odnajduje. Więc jakie my mamy prawo oceniać? I właśnie tu dochodzimy do stereotypów.... a dokładniej tego jednego, na który mam uczulenie, alergię i dostaję od niego białej gorączki! "Jak cię widza tak cię piszą" ... czyli spojrzę na ciebie i już sobie zdanie wyrabiam! Wrrrr!


   


      Na początek historyjka.


      Jest pełnia lata, młoda dziewczyna .. nazwijmy ją Gosia .. wędruje ulicami Warszawy. Dociera na jedną z droższych ulic, gdzie swoje siedziby maja najdroższe butiki w mieście. Wiedziona ciekawością wchodzi do jednego z nich i obserwuje przedziwną scenę... Oto trzy sprzedawczynie z ogromną atencją obsługują faceta który wygląda jakby nie miał grosza przy duszy. Mężczyzna ma na sobie powyciągane białe polo, sprane i podziurawione bermudy na nogach ma czarne skarpetki i rozpadające się sandały. Fryzura tego pana to mieszanka wkurzonego muzyka ze strachem na wróble. Gosia jest w szoku... no bo jak to? Taki obleśny typ i tak grzecznie obsługiwany w takim ekskluzywnym miejscu. Gosi się to w głowie nie mieści.. dlaczego sprzedawczynie nie zawołały ochroniarza? Dlaczego ochroniarz sam z siebie nie zainterweniował? Wtem Gosia widzi przedziwną rzecz... Mężczyzna, którego uznała za menela wyciąga z kieszeni spodni platynową kartę i płaci rachunek. Po czym strzela olśniewającym uśmiechem do sprzedawczyń, obładowany siatami wychodzi i O ZGROZO wsiada do zaparkowanego pod sklepem ferrari!


      Historia jest prawdziwa, ta Gosia to ja. To ja ładnych parę lat temu weszłam do jednego z butików na Mokotowskiej i obserwowałam zakupy robione przez mężczyznę, który na pierwszy rzut oka nie miał grosza przy duszy. Zapytałam potem sprzedawczynie kto to. Śmiały się i wyjaśniły, że to ekscentryczny bogacz. Że lekką ręką u nich w butiku wydaje kilka tysięcy. To wtedy usłyszałam od nich jedno bardzo ważne zdanie: My już się nauczyłyśmy nie oceniać ludzi po tym co mają na sobie. Czasem do butiku wejdzie na pierwszy rzut oka elegancka, zamożna para i nie kupią nic, albo będą marudzić o ceny. A czasem wejdzie właśnie taki typ, co to na pozór nie ma grosza i wyda kilka- kilkanaście tysięcy i nawet okiem nie mrugnie.
      Czego się wtedy nauczyłam ja osobiście?
Nie oceniam ludzi po pozorach. Nie oceniam tego, jak się ubierają, jak wyglądają. Jakie mają fryzury czy makijaże (chyba, że sami o to proszą). Tak samo traktuję wyfiokowaną damulkę i pana, który prosi o 5 zł. Z biegiem lat nauczyłam się, żeby nie patrzeć na ludzi przez pryzmat ich zewnętrznych masek. Krzykliwy strój może ukrywać niepewność. Niedbały styl może skrywać ścisły umysł, a bałaganiarstwo skryje inteligencję i ostry jak brzytwa dowcip. Ocenianie ludzi po tym jak wyglądają, to dla mnie cecha ludzi ograniczonych, ludzi o wąskich horyzontach. Ludzi zakompleksionych, zawistnych zazdrosnych. Ludzi, którzy nie dopuszczają do swoich maleńkich rozumków faktu, że są nie wszyscy musza być tacy jak oni. Przecież są wśród nas jednostki wybitne, które wyłamują się z wszystkich schematów. Które na pierwszy rzut oka wyglądają tak ekscentrycznie, że nie ma się ochoty na żaden kontakt! Z drugiej strony są tez osoby, którym się zwyczajnie nie powiodło, lub życie tak im dowaliło, ze ciężko im się podnieść. Ale przecież to wcale nie znaczy, że są gorsi. Dlatego pamiętajmy.. nie oceniajmy ludzi po tym jak wyglądają!


    

      Pamiętaj, kiedy oceniasz innych, to tak naprawdę najwięcej mówisz o sobie. Dlaczego? Bo oceniając patrzysz na drugiego człowieka przez pryzmat tego co lubisz, co Ci się podoba. Patrzysz pod kątem tego w co wierzysz, z czym Ci po drodze. Tak jesteśmy skonstruowani. Przyznaj proszę.. czy jesteś wstanie obiektywnie ocenić czyjeś wybory, czyjeś zachowania, czyjś styl ubierania? Przecież nie siedzisz w głowie osoby, którą oceniasz. Nie wiesz co doprowadziło ją, do punktu w którym jest. Tak zwyczajnie... następnym razem, kiedy odruchowo po pierwszym spojrzeniu ocenisz jakąś osobę.. Kopnij się w umyśle w kostkę.. Walnij się w czoło... I zwyczajnie daj szansę.

A Wy jak myślicie? Czy to dobrze oceniać po ubiorze?
Czy według Was myślenie: "jak cię widzą tak cię piszą" jest krzywdzące? Czy może uważacie, ze na pierwszy rzut oka wszystko już widać?
Co kieruje ludźmi, którzy wyrabiają sobie opinię "na pierwszy rzut oka"? Zawiść? Złośliwość? 
Zapraszam do komentowania!



A na koniec zostawiam WIELKIE PODZIĘKOWANIA dla Sylwii! Kochana już dawno nie poczułam takiego przypływu radości z pisania. Przyjmij proszę ten wirtualny bukiet!

Dziękuję Ci za inspirację!!

źródło: polki.pl







Inne notki? Poczytaj, może coś Ci się spodoba.

53 komentarze

  1. Fakt, zdarzy się, że wygląd człowieka pasuje do zachowania i czasem ludzie sami sobie przypinają łatkę stereotypu. No dajmy na to te tlenione blondynki co zatrzasnely się w solarium, większość z nich nie potrafi złożyć poprawnie zdania złożonego, ale przecież wśród nich może być inteligentna dziewczyna, z wykształceniem, która po prostu lubi tak się nosić. I to jest chyba w ludziach piękne, że każdy jest inny - możemy być podobni pod pewnymi względami, na przykład tym bałaganem na biurku. Jeden z bałaganem jest nieogarniety, a drugi, tak jak pisałaś jest człowiek cholernie inteligentnym i kreatywnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie nie należy oceniać po pozorach. 😀

      Usuń
  2. Bardzo mądrze napisany wpis.Według mnie nie jest mądrze oceniać po ubiorze,a ludzie którzy tak robią są zwyczajnie 'płytcy' .. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano płytcy.. ograniczeni .. możnaby długo pisać!

      Usuń
  3. Tak jak mówią nie oceniaj książki po okładce tak też jest z ludźmi nie oceniajmy się na podstawie wyglądu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację nie należy nikogo oceniać po wyglądzie. Czasem nawet brzydki zapach nie jest powodem nie mycia się tylko choroby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to... wiec dlaczego tak szybko oceniamy? Tak łatwiej!

      Usuń
  5. Oj tak, to prawda, ocenianie kogoś jest często krzywdzące, bo zazwyczaj bezpodstawne. Ja tam nigdy nie utrzymuję " Jak Cię widzą... " bliżej mi do " Pozory mylą " :)
    Świetny wpis Kochana, jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha ha ha ja od jakiegoś czasu, kopię się mentalnie w kostkę, ilekroć ocenię kogoś w negatywnie, za to,że mi coś w nim nie podpasowało, a zrobił tylko tyle, że znalazł się w zasięgu mojego wzroku. Głupie zachowanie, już na taką moją reakcję, ma mniejsze szanse. Ale wierzę w pierwsze wrażenie, choć nie mam tu na myśli oceny danej osoby tylko ze względu na wygląd. Chodzi mi o całokształt wrażenia, jakie wywiera nowo poznana osoba, wyglądem, zachowaniem, spojrzeniem i tym co zdąży powiedzieć, fluidy, jakie wokół niej się roznoszą. Moje pierwsze wrażenie, zaskakująco często pokrywa się z tym co po dłuższym czasie myślę o danej osobie, nie ważne, kogo stara się zgrywać na początku. Ale to coś na mój użytek, szybko wiem z kim mi będzie bardziej po drodze :P Nikogo nie skreślam na starcie, wszystkim staram się dać równe szanse, ale póki co, to pierwsze wrażenie, jeszcze mnie nie oszukało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To o czym piszesz to inna sprawa. Choć powiem Ci, że ja w pierwsze wrażenie też nie bardzo wierzę. Wierzę w drugie wrażenie.

      Usuń
  7. Wychodzę z założenia, że tylko geniusz odnajduje się w chaosie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię mieć porządek w miejscu pracy, ale nie dlatego, że tak trzeba, a dlatego, że tak mi jest wygodnie, tak mi się dobrze funkcjonuje i to dla mnie jest spore udogodnienie :)
    Co do oceniania ludzi po wyglądzie - nie ocenia się książki po okładce, nie szata zdobi człowieka - takie znane powiedzonka i może banalne, ale jakże prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że silniej zakorzenione jest to przeklęte " jak cie widzą tak cię piszą" 😖

      Usuń
  9. Nigdy nie oceniam ludzi po pozorach bo można tym kogoś bardzo skrzywdzić. Przyjęło się, że wyglad mówi wiele o nas, ale to nieprawda. Najbardziej razi mnie podejście ludzi do osób z nadwagą. Sama nie mam z tym problemu, ale jak widzę ironiczne śmiechy lub komentarze pod adresem takiej osoby to krew mnie zalewa bo ludzie właśnie sądzą po stereotypach - jak gruby to o siebie nie dba i leniwy, a prawda może być zupełnie inna. Co do biurka to pozwolę sobie przytoczyć tu cytat Alberta Einsteina, który uwielbiam: " Jeśli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśl Einsteina to moja broń w qalce z ludźmi, którzy zarzucają mi że robię zbyt wiele rzeczy i jestem w tym chaotyczna. 😎

      Usuń
  10. stereotyp jest krzywdzący jeśli jest niesłuszny w danym przypadku... mądra blądynka może sie nie obrazić, ale głupia.... i tu pułapka stereotypowa, bo każdy jest inny, każda sytuacja inna a stereotyp gdzieś ma korzenie.
    No właśnie... jeśli mam "szczęście" do osób o pewnym imieniu gdyż ilekroć poznawałam kogoś o tym popularnym dość imieniu działo się coś nie miłego można powiedzieć że reagowałam w ten sposób na imię, a co jeśli sie okaże że początkowo do pewnego etapu znajomości nie znałam imienia tej osoby i jakież było moje zdziwienie: no tak bo jak ona mogłaby inaczej mieć na imię...
    Jednak staram się nie podchodzić "stereotypowo" tu bardziej mamy do czynienia z uprzedzeniem.
    Stereotyp "groźnego psa" denerwuje mnie najbardziej, bo groźny to jaki: no ten groźny - pada odpowiedź np bullterier. Tu pada odpowiedź który a nie jaki bo może być w danej sytuacji dla określonej osoby a nie zawsze i wciąż. Paradoksalnie sam "agresywny stereotypowo pies okazuje sie wyzwalać agresje prawdziwą w podchodzących stereotypowo ludziach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Groźny bullterier... już to u Ciebie kiedyś pisałam. Ja czuję do tej rasy ogromny respekt. To silniejsze ode mnie.. ale staram się z tym walczyć.

      Usuń
    2. polecam poznać specyfikę i zrozumieć. Oto klucz :)

      Usuń
    3. Pewnie masz rację. Znajomi mają bulteriera.. no cielak nie pies, łagodny jak baranek. Kładzie się i tylko nastawia żeby go po brzuchu drapać. On mnie leczy z lęku przed TBT. :) Ale z drugiej strony wiem, że nie mogłabym się takim pieskiem sama opiekować, bo z tą rasa potrzeba konsekwencji i siły, a ja do zwierzaków to jestem miękka jak wosk niestety. :(

      Usuń
  11. Haha ojej cieszę się, że Cię zainspirowałam i jest to w sumie dla mnie jak nagroda, że kogoś pobudziłam do większych refleksji. Jeżeli chodzi o biurko, to nadal stawiam na porządek, bo jak już pisałam u siebie - przyjdzie ważny klient i nagle motamy się w swoim bałaganie dokumentów? Nie, nie - to nie przejdzie. Porządek zachowany musi być i nie zgodzę się, że chaos jest pożądany :D
    Ale zgodzę się jak najbardziej z tym, że nie należy oceniać człowieka po wyglądzie i broń Boże nie miałam tego wcale na myśli u mnie we wpisie! Bardzo dobrze wiem, jak coś takiego potrafi zranić kogoś, bo nie raz sama zostałam właśnie tak stereotypowo oceniona. No nie jest to miłe, nawet jeżeli komentarze są pozytywne na Twój temat..

    Pozdrawiam cieplutko! Mam nadzieję, że będę mogła w przyszłości jeszcze raz pobudzić Cię do spontanicznego wpisu! Uwielbiam takie :)
    Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pobudzaj, pobudzaj! To wspaniałe uczucie. Oczywiście że nie miałaś na myśli oceniania po wyglądzie! To już rozwinięcie myśli!

      Usuń
  12. stereotypy zawsze są, a ludzie zawsze będą oceniać po wyglądzie. nie zmienimy tego w świecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz zmieniać świata. Zmień siebie i swój kawałek... gdyby każdy tak zrobił to... ehhh marzenia!

      Usuń
    2. zawsze będą jakieś janusze:D

      Usuń
    3. Tak, ale to nie zwalnia nas z tego, by mieć otwarte umysły i zmieniać swoje otoczenie, a nie machać ręką lub podążać za schematami.

      Usuń
  13. No i właśnie u mnie wisi wpis o stereotypach. Smutno stwierdzić, ale tak. Ludzie są w stanie wystawić opinie zaraz po kilku sekundach obserwacji i drugiego człowieka. Powiem szczerze, że większość takich obserwacji jest trafna. Schludnie ubrana dziewczyna zazwyczaj będzie kulturalna, mieszkaniec wschodu bardzo zamknięty, a Hiszpan głośny i rozmowny. Niektóre utarte stereotypy działają i mogą nam pomóc w poznaniu osoby, jednak nie należy oceniać. Tak jak pisałam, nie każda modelka jest anorektyczką, nie każda blondynka jest głupia itd. Osoby trzeba poznawać, dawać im szansę i otworzyć swój umysł na poznanie, wyzbyć się stereotypów, utartych schematów i żyć!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! W szale zapomniałam dać linka do Twojego wpisu! Tak już mam, jak mnie dopadnie spontaniczna vena. ;)

      Usuń
  14. Mogłabym tu spędzić pół dnia na litanii ale i tak bym nie udowodniła, że jest inaczej. Zresztą po co, skoro właśnie tak jest! Niestety nasz mózg już w ten sposób funkcjonuje - widzimy kogoś po raz pierwszy i wyrabiamy sobie zdanie, tak samo jak ktoś powtórzy nam kilkaset razy że coś jest karmazynowe a nie czerwone, to co na to spojrzymy będzie karmazynowe... można z tym walczyć lub nie mówić o tym głośno - w przypadku stereotypów, ale z naturą nie wygrasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś świadoma, jeśli masz otwarty umysł to stereotypowemu myśleniu nie ulegniesz. Jasne że myślenie stereotypowe jest wygodne, to droga na skróty.. tylko że jest płytkie i ograniczone. To nie kwestia natury tylko otwartego umysłu.

      Usuń
  15. No tak pozory mylą...prawda stara jak świat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że tak łatwo o niej zapominamy!

      Usuń
  16. Pisałam o tym i u siebie na blogu, ba! Miałam nawet swoją wystawę związaną z tym tematem, cieszy mnie jednak to , że jest coraz więcej ludzi zdających sobie z tego sprawę :) :) Podrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukam postu, zeby przeczytać!

      Uściski!

      Usuń
  17. Ja nie oceniam ludzi po wyglądzie. Aktualna moda to dla mnie szmaty, w które w życiu bym się nie ubrała a panienki dumnie ją noszą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też bardzo lubię czytać Sylwię :) ja w pracy zazwyczaj mam porządek i jestem Dobrze zorganizowana. Ostatnio nawet obliczenia robiłam i szybko operuje za 11 godzin pracy obsłużyłam prawie 450 osób co mi dało średnia 1.47 na klienta, jednocześnie wykładam towar i robiłam zamówienie a porządek był :) ja nigdy nie oceniam ludzi po wyglądzie i bardzo nie lubię kiedy tak robią inni.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tak szczególnie my Polacy oceniamy po pozorach. Mieszkałam przez kilka lat na Wyspach i tam ludzie są bardziej ostrożni w tych ocenach, bo właśnie często ktoś kto wygląda jakby nie miał grosza przy duszy jest bogaczem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce też się to zdarza. Najlepszym przykładem jest mój obecny szef. On jak idzie prywatnie po ulicy, na zakupy czy cokolwiek to w życiu byś nie powiedziała, ze facet ma na koncie kilka milionów. Raczej w drugą stronę... ott stereotypy!

      Usuń
  20. Oj bardzo krzywdzące jest ocenianie już na pierwszy rzut oka! Na Twoim przykładzie widać to doskonale. Ale chyba taka jest nasza polska mentalność, że sobie wyrabiamy o kimś byle opinię, żeby się nie uśmiechać i nie zbliżać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie.. nie utożsamiaj głupiego/ograniczonego zachowania z Polską.. bo to stereotyp! Myśląc w ten sposób wpadasz w pułapkę o której piszę w poście.

      Usuń
  21. Podpisuję się dwoma rękami za konkluzją pandy nr 2 ;D
    Przemiło widzieć ten zastrzyk entuzjazmu z pisania ;) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Pandy to sa bardzo przemiłe i mądre zwierzątka! Ja tez się cieszę wiesz? Wszystko idzie ku dobremu, to najważniejsze!
      Uściski!

      Usuń
  22. Nigdy nie oceniam ludzi po wyglądzie tak jak i książki po okładce ;p Zgadzam się, że stereotypy czasami krzywdzą innych ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. Spotykam się z tym często, czasami dotyczy i mnie, że ktoś źle mnie oceni. Najczęściej ludzie są zdziwieni, że mimo tego, iż nie gram pierwszych skrzypiec w towarzytwie, to da się ze mną bawić. To, że na uczelni jestem spokojna i nie mówię na cały korytarz, jaka jestem fajna, to nie znaczy, że całe dnie spędzam na uczeniu się 😂 Wiele osób tak myślało.
    Na jednych zajęciach zirytowało mnie, kiedy prowadzący kazał nam się wzajemnie ocenić w kontekscie odwagi. Dostałam jedne z niższych not.. ale jak trzeba coś załatwić z jakimś profesorem, to zwykle ja idę, bo innym brakuje właśnie tej odwagi, żeby zwyczajnie podejść i zapytać. Śmieję się wtedy pod nosem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. wygląda na to, ze koledzy pomylili odwagę z krzykliwością. ;) To się bardzo często zdarza niestety.

      Usuń
  24. Bardzo dobry wpis. Skłania do refleksji. Ja nie żyje stereotypami. Staram się z nimi walczyć gdy ktoś w otoczeniu właśnie rzuca jakimiś obelgami do ludzi z którymi tak naprawdę nigdy nie rozmawiał, których nawet nie zna

    OdpowiedzUsuń
  25. Stereotypy i ocenianie po pozorach to temat rzeka, niestety. Można o nim długo dyskutować, zwłaszcza gdy ma się świadomość tego, że stereotypowe myślenie wywodzi się z ludzkiej natury. Dawno temu, gdy mieszkaliśmy w jaskiniach takie myślenie po prostu ratowało życie: widzimy faceta z maczugą - czujemy się zagrożeni, widzimy kogoś, kto wygląda jak my - czujemy się bezpieczni. Stereotypy to bardzo złożony temat, gdyż są one mocno zakorzenione w kulturze i mają wiele kontekstów. Np. dlaczego starsze pokolenie krzywo patrzy na osoby z tatuażami? Bo kiedyś tatuaże były silnie związane ze środowiskiem więziennym. (Oczywiście istnieją też tatuaże rytualne, ale to nisza). Dlaczego boimy się obcokrajowców, zwłaszcza z Bliskiego Wschodu? Bo to odmienna, obca kultura. Dlatego, owszem - krzywdzące jest ocenianie po pozorach, nie lubię tego, otwartość umysłu to wielka zaleta, którą należy w sobie rozwijać, ale trzeba mieć świadomość tego, skąd się to bierze i umieć odróżniać sytuacje, w jakich się znajdujemy, bo może okazać się kiedyś, że to zwalczanie stereotypowego myślenia może wyjść nam na złe. Oby nie, ale jednak ludzie są różni. W codziennych sytuacjach, w pracy, szkole, sklepie, wśród znajomych, ocenianie po pozorach może okazać się krzywdzące i z tym się zgadzam, ale zawsze trzeba mieć oczy szeroko otwarte i dostrzegać nie tylko to, co skrywają pozory, ale także to, co te pozory nam komunikują.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **

Metki

wyluzuj inspiracja rozwój lifestyle kobiety motywacja relacje międzyludzkie muzyka książki kultura blogowanie kobieta pasja słabość radość siła ludzie kreatywność ulubieńcy relaks cierpliwość działanie lęk film stres spontaniczność strach wytrwałość kontrowersje emocje kobieco perełki szczęście miłość odwaga pod prąd ślub ciasto komercja komunikacja owczy pęd praca dzieci kuchnia marka osobista podróże przyjaźń slow life złote myśli cierpienie hejt na szybko na słodko na słodko przeczytane przygotowania recenzje w kuchni związek BuJo On aktywność fizyczna analiza SWOT bez internetu ból czekolada dieta język kino konsumpcjonizm krytykanctwo literatura marka mowa nienawiści natura niesamowite odkrycia nutella ogród planowanie podniecenie podział społeczny rozczarowanie rozrywka rozwiązywanie problemów sielskie klimaty urodziny walka wpis gościnny wspomnienia współpraca zderzenie z rzeczywistością złodziej czasu światopogląd 10 faktów 2016 FOG Gwiazdka Sokrates Słowianie aborcja akcje społeczne atak audyt bez czekolady buble bullet journal buulet journal choroba w rodzinie chrzań dietę czytambolubię dekalog detoks dobre wibracje drinki dzieciństwo dziki szał e-prezenty efekt wyniku fantazy filmy fotografia inteligencja jesień jutro klątwa wiedzy konie konsumpcja kontrowersyjnie kreatywnosć kryzysy książka lata 80-te liebster a(wk)ward metoda Disneya metoda LATTE networking odległość ojczyzna-polszczyzna optymizm owerview effect personal branding poradnik praca nad sobą profesjonalizm promocje przeczytane/obejrzane przeczytane2016 przeczytane2017 przygoda psychologia pytania radio rock rocznica rogaliki rower serce czy rozum seriale stereotypy syndrom oszusta szczerość słodycze teksty motywacyjne trolle urlop veera w zdrowym ciele zdrowy duch walentynki wieczni malkontenci wieś wojna klasowa wokal wokalistki wskaźnik mglistości wysiłek z czekoladą zabawa Święta śliwki