Nie zgub kolejnych notek! KLIK KLIK

Veera - rajstopy na miarę XXI wieku. Mój pierwszy artykuł recenzencki

            Ładnych kilka miesięcy temu, w czasie jednej z wymian myśli na blogu Dominiki z  DYED BLONDE  „z jej palców” padło znam...



     

      Ładnych kilka miesięcy temu, w czasie jednej z wymian myśli na blogu Dominiki z DYED BLONDE „z jej palców” padło znamienne zdanie. Nie pamiętam go już dokładnie, ale sens był taki: „prędzej czy później każdy bloger idzie na współpracę”. Wtedy pomyślałam sobie: a gdzie tam, nie dotrę to tego punktu, przecież nie piszę o nowościach kosmetycznych… A jednak! Kilka tygodni temu znalazłam w swojej skrzynce mejlowej intrygującą wiadomość:

„Witaj Marzeno, czy Twoim zdaniem rajstopy mogą być innowacyjne […] przetestuj rajstopy marki Veera...”

      Cóż ja miałam zrobić? Biłam się z myślami kilka dni. Roztrząsając w nieskończoność.. warto czy nie warto? warto czy nie warto? Czy to pasuje do bloga, czy nie? W końcu zgodziłam się. Bo dlaczego niby nie? Zdecydował o tym jeden fakt. Jestem typem „ załóż rajstopy i nie zapomnij drugiej pary włożyć do torebki”. W moim przypadku nie ma znaczenia, czy kosztują 2 czy 22 złote, czy są cienkie czy grube. Zaciągam, dziurawię, wściekam się i wywalam do kosza. Dlatego pomyślałam sobie, że przetestuję markę Veera i opowiem Wam o moich doświadczeniach. O doświadczeniach modelowej niszczycielki rajstop.

Na początek kilka słów od producenta:

      Dzięki rajstopom marki Veera, Twoje nogi będą piękne, seksowne i zdrowe przez długie lata.Nie ma w tym żadnej magii. To produkt na miarę XXI wieku. Jego jakość i skuteczność została wielokrotnie potwierdzona poprzez nagrody konsumentów oraz testy kliniczne.
Rajstopy Veera spełniają oczekiwania współczesnej kobiety:


SĄ BARDZO TRWAŁE – dzięki specjalnemu splotowi nie lecą w nich oczka, nie musisz więc brać ze sobą zapasowej pary w torebce, na wszelki wypadek;
DBAJĄ O ZDROWIE TWOICH NÓG – dzięki nim nawet po całym dniu nie czujesz ciężkości i zmęczenia nóg, wspomagasz swoje krążenie, zapobiegasz pojawieniu się pajączków;
MODELUJĄ SYLWETKĘ – abyś zawsze czuła się komfortowo i pewnie;
ZAWIERAJĄ JONY SREBRA – po całym dniu nie będziesz myślała o tym, żeby jak najszybciej ściągnąć rajstopy, bo przez cały czas czujesz się w nich świeżo;
ZACHOWUJĄ SWOJE WŁAŚCIWOŚCI PRZEZ CO NAJMNIEJ 6 MIESIĘCY – dzięki temu robisz to, co lubisz najbardziej: pierzesz i ubierasz, pierzesz i ubierasz… i tak przez długi czas;
SĄ ELEGANCKIE – pomimo cennych właściwości zdrowotnych, produkty marki Veera nadal wyglądają jak klasyczne rajstopy, więc możesz nosić je codziennie i do każdej stylizacji.



źródło: veera.pl

      Wybrałam rajstopy 140 DEN i pończochy 40 DEN. Po wyjęciu z pudełka zachwyciła mnie lekkość produktu, zwyczajnie spodziewałam się, że rajstopy będą grubsze. Produkt na pierwszy rzut oka wydaje się luksusowy. Nie będę tu opisywać danych technicznych.. te znajdziecie na STRONIE PRODUCENTA (po co się powtarzać? Nigdy nie byłam fanką zbyt częstego używania kombinacji kopiuj+wklej).

Moje pierwsze wrażenia:
1. Cholera jak to się ciężko zakłada!
No ale czego ja się spodziewałam za przeproszeniem po rajstopach uciskowych? Za pierwszym razem było ciężko, to nie jest produkt, który założymy w 10 sekund (albo ja jestem taka ułomna) ale… Jak już uda nam się je założyć, to jest bajka, czujemy ucisk, ale to przyjemne.. to trochę taki mikro masaż. Po chwili się przyzwyczajamy i pozostaje nam jedynie uczucie komfortu.
2. Trwałość…
Już przy pierwszym nakładaniu udało mi się zaciągnąć rajstopy. Zakładam jednak, że wina leży po mojej stronie. Za szybko chciałam je na siebie "wciągnąć". Oczko nie poszło więc OGROMNY PLUS!
3. Niwelowanie zmęczenia..
To jednak włożyłabym między bajki. Oczywiście rajstopy przynoszą ulgę, ale umówmy się.. po kilku godzinach na nogach, kiedy ma się na nogach obcasy to zmęczenie jest nieuniknione choćby nie wiem co.

źródło: veera.pl

Co mogę powiedzieć po kilku tygodniach użytkowania?

      Rajstopy Veera są godne polecenia. Pobudzający krążenie mikro masaż to ogromny plus. Myślę, że w profilaktyce przeciwżylakowej produkt sprawdzi się doskonale, szczególnie u osób narażonych (kto dziś narażony nie jest?). Veera to świetna jakość i duża trwałość. Dzięki swojej specjalnej budowie są odporne na puszczanie oczek.. brzmi jak z reklamy? No jeśli ja założyłam je więcej niż 5 razy to już jest ogromny sukces! Po praniu rajstopy się nie odkształciły, nic się z nimi nie stało. Noga jak wyglądała pięknie, tak wygląda. Jeśli do tego dorzucimy zdrowie mamy pełny obraz.
Ale żeby nie było tak cukierkowo mam jeden zarzut… Jestem dość wysoka (173 cm) i nie mam figury modelki. Dlatego kierując się tabelką rozmiarów wybrałam 4. O ile długość nogi jest idealna, o tyle „majciochy” mogę podciągnąć pod same cycki, albo i wyżej. Rajstopy się nie zsuwają, trzymają w miejscu krągłości.. ale to mimo wszystko niedogodność, ja tego zwyczajnie nie lubię. Czy to je dyskwalifikuje? Nie. Bo mimo wszystko plusy przykrywają ten jedyny mały minus. Przecież dla zdrowych i pięknych nóg warto pocierpieć prawda?



Rajstopy Veera pięknie wyszczuplają nogi



Czy zamówię kolejną parę? Tak.
Czy polecam? Tak, szczególnie osobom, które mają już pierwsze problemy z żylakami.
Czy są warte swojej ceny? To już kwestia indywidualna.. dla jednych kosztują za dużo dla innych normalka. To nie są normalne rajstopy, a rajstopy uciskowe, można powiedzieć lecznicze, więc muszą kosztować więcej. Jeśli za zwykłe rajstopy Gatty, czy Marilyn można zapłacić kilkanaście złotych (swoją drogą jak można tyle przepłacać to ja nie wiem.. polscy producenci robią rajstopy z tych samych materiałów tylko połowę taniej, bo bez opłaty za markę i reklamę), to tym bardziej możemy zapłacić więcej za rajstopy Veera i cieszyć się ich leczniczymi właściwościami, dopasowując stopień ucisku do swoich potrzeb.


trwałość mnie powala




Nosicie rajstopy?
Jakie są wasze ulubione?
Miałyście kontakt z marką Veera?




jedyny minus częstej jazdy na rowerze.. mięśnie ud. ;)










Inne notki? Poczytaj, może coś Ci się spodoba.

44 komentarze

  1. Gratuluję pierwszej współpracy! :)
    Rzadko noszę rajstopy, ostatni raz miałam na sobie na studniówce :D Sukienki noszę tylko latem, a to przez to, że jestem typowym zmarźluchem i zimą ubieram się jak na Antarktydę :D O tej marce słyszę po raz pierwszy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię sukienki i latem i zimą. Takie kobiece są.. a i praca wymaga. :)

      Usuń
  2. A tam gadasz, piękne masz nogi :) Super, że się zgodziłaś takie recenzje też są potrzebne na blogu :) Rajstop nigdy nie miałam ale kuszą <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :)
      Z takiego założenia wyszłam.. że to jakieś urozmaicenie dla mnie i dla bloga. A to jest bardzo fajny produkt. :)

      Usuń
  3. Również mam rajstopy;) miałam też pończochy, ale mi spadły:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spadły? Może za duze wzięłaś. U mnie się trzymają.. ale na zdjęcia nogi w pończochach się nie zdecydowałam. ;)

      Usuń
  4. Rajstopy fajne, ale przede wszystkim zgrabne nogi!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawią mnie te jony srebra, ostatnio mam jakieś bzika na punkcie srebra w kosmetykach i całej reszcie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie walcz z tym. Srebro jest mega zdrowe!

      Usuń
  6. Jaki tam minus umięśnienia nóg ! Są idealne :) Ładnie wyrzeźbione i zgrabne :) Fajnie że zdecydowałaś się przetestować rajstopki , ja zwykle nie noszę żadnych chyba że takie mocne grubaski na zimę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami muszę. Jak gniję w biurze w korpo to te się doskonale sprawdzają. :)

      Usuń
  7. Gratuluję współpracy!
    Też tak myślę, że prędzej czy później blogerzy mają już te współprace. Ja kilka już odmówiłam, bo wolę konkretniejsze propozycje, jeżeli mam już wkładać w to siebie samą.
    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG
    PS. masz bardzo zgrabne nogi!!! I JAKIE DŁUGIE *__*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez odmawiałam. Ale akurat tu było konkretnie, łatwy kontakt.

      Dziękuję!

      Usuń
  8. Też mam te rajstopy i lubię je właśnie za to wyszczuplanie nóg (moje do najszczuplejszych nie należą)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko się zakłada. Ale warto. :)

      Usuń
  9. Ja nie mogę nosić bo mnie jakiś składnik uczula i mam wysypkę taką kaszkę i całe czerwone nogi ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Tych rajstop nigdy nie miałam. Ja tez mam praktycznie wszystkie rajstopy na jedno lub nawet niecałe wyjście, co jest dość irytujące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BARDZO irytujące. Ja nawet te grube rajstopy dziurawię.. a te wytrzymały jestem pod wrażeniem.

      Usuń
  11. Widzę kolejną recenzję rajstop tej firmy i robicie smaka ;) tym bardziej,że sama jestem już po zabiegu. Ale wygląda na to, że może być problem z doborem rozmiaru. Jesteś kolejną osobą, która pisze o problemie z "majciochami", że nie są dobrze dopasowane.Jestem niewysoka i drobna, wg tabelki powinnam mieć rozmiar 1, tylko obawiam się, że musiałabym dokupić szelki, by rajstopy nie spadały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak te majciochy to spora niedogodność. Ale żeby było jasne, one się nie zsuwają, jak je podciągnęłam do pasa (dałoby wyżej ale po co) to siedziały tam cały dzień, nie rolują się, nie zsuwają "do kolan" jak to wiele marek potrafi.. Nie ma takiej opcji, są zbyt obciskające.

      Usuń
  12. Rajstopy jak rajstopy. Gratuluję współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, ale nogi :D Cena faktycznie najniższa nie jest, ale to co opisałaś do mnie przemawia, nawet podciąganie pod piersi, gdzie materiał trzyma się na miejscu wadą dla mnie nie jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duuużo pedałowania daje efekty. ;) Cena nie jest najniższa rzeczywiście, ale jak mówię rekompensuje ją trwałość. Przynajmniej u mnie.. choć lojalnie ostrzegam.. ciężko się zakładają. :D

      Usuń
  14. Gratulacje! Rajstopki wydają się być całkiem fajne. Może w końcu się do jakichś przekonam, bo jak na razie ciężko mnie przekonać do jakichkolwiek. Rajstopy to dla mnie udręka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj.. a jak jest zimno to biegasz tylko w spodniach?

      Usuń
  15. We wstępie trochę prawdy jest. Prawie wszyscy blogerzy jak nie mają jeszcze współpracy to na pewno z czasem będą ją mieć. Współpraca jest dobra tylko, że dla blogerów z trochę większym stażem niż miesiąc czy dwa. Pół roku bloga to już prędzej do współprac :) Gratuluję Ci podjęcia jej ^^ Post bardzo treściwy. Recenzja bardzo mi się podoba, jest w niej zawarte wszystko co ktoś/ja chciałby wiedzieć o produkcie. Rajstop tej firmy nie miałam i chyba nie będę kupować. W spódnicach chodzę tylko na rozpoczęcia i zakończenie roku szkolnego. Mam jedne rajstopki, które już sporo przeżyły, ale nadal trzymają się i prezentuję świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pójdziesz do pracy, to docenisz rajstopy. ;) Ja z racji pracy zużywam je w ilościach hurtowych. :)

      Usuń
  16. Ładne nóżki wyglądają ładnie w każdych rajstopkach. Dla mnie w obecnej porze roku liczy się DEN, czym wyższy to lepszy, najlepszy ten najwyższy. I tak każde zamieniam w siatkę z dużymi oczkami. Sądzę jednak z Twojej recenzji , że każdej kobiecie takie rajstopki się przydadzą. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima zdecydowanie liczy się DEN. ;) Te na mróz to na nic... ale jak ja biegam po biurze, to już dla mnie takie sa idealne. Trwałośc tez mnie powala.. nie wierzę, ze to wciąż powtarzam, ale tak jest.

      Usuń
  17. Fajna ta współpraca! Moim zdaniem idealnie, że trafili na Ciebie, gdyż wiem, że w swojej pracy często nosisz spódnice, a co za tym idzie również rajstopy. Czyli taka recenzja od kobiety, która po tylu godzinach na obcasach może mieć zmęczone nogi. Opisałaś wszystko tak przejrzyście i treściwie. No i nogi masz zgrabniutkie! Trochę umięśnione, ale nie jest to przesadny efekt ;)
    Dowiedziałam się, że mamy tyle samo wzrostu :D Takie rajstopy pod biust będą lepiej ocieplać ;p
    Właśnie jakiś czas temu chłopak kupił mi rajstopy z firmy Marylin i byłam w szoku, że to takie drogie. A te jak na żylakowe to mają raczej zwykłą cenę. Kiedyś chciałam kupić w aptece (bo lekarka mi zaleciła) i kosztowały z 50-60 zł. Takie jakieś zwykłe czarne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.. jestem idealna jeśli chodzi o testy produktów dla pań z korpo. ;) I tak cały dzień na szpilkach daje mocno w kość.. choć ja ostatnio przerzuciłam się na baletki, bo kręgosłup siada niestety.

      Co do rajstop Marylin... zależy gdzie kupujesz. ;) W Warszawie np. na Marywilskiej w tym centrum kupisz połowę taniej niż w galerii na stoisku firmowym. ;) Ale fakt do najtańszych nie należą.

      Usuń
  18. Też miałam okazje testować je jakiś czas temu i jestem bardzo z nich zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I SUPER! To jest zdecydowanie produkt wart polecenia. :)

      Usuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **

Metki

wyluzuj inspiracja lifestyle kobiety rozwój motywacja muzyka pasja relacje międzyludzkie słabość kobieta radość książki kultura siła ludzie relaks cierpliwość działanie lęk blogowanie film kreatywność stres ulubieńcy spontaniczność strach wytrwałość kontrowersje emocje perełki szczęście miłość odwaga pod prąd ciasto komercja komunikacja owczy pęd praca ślub dzieci kuchnia podróże przyjaźń złote myśli cierpienie hejt marka osobista na szybko na słodko na słodko przygotowania w kuchni związek BuJo On aktywność fizyczna analiza SWOT bez internetu ból czekolada dieta język kino krytykanctwo literatura mowa nienawiści natura niesamowite odkrycia nutella ogród planowanie podniecenie podział społeczny przeczytane recenzje rozczarowanie rozrywka rozwiązywanie problemów sielskie klimaty walka wspomnienia współpraca zderzenie z rzeczywistością złodziej czasu światopogląd 10 faktów 2016 FOG Gwiazdka Sokrates Słowianie aborcja akcje społeczne atak bez czekolady buble bullet journal buulet journal choroba w rodzinie chrzań dietę dekalog dobre wibracje drinki dzieciństwo dziki szał e-prezenty efekt wyniku fantazy filmy fotografia inteligencja jesień jutro klątwa wiedzy konie konsumpcja konsumpcjonizm kontrowersyjnie kreatywnosć kryzysy książka lata 80-te liebster a(wk)ward metoda Disneya metoda LATTE odległość ojczyzna-polszczyzna optymizm owerview effect personal branding poradnik praca nad sobą profesjonalizm promocje przeczytane/obejrzane przeczytane2016 przeczytane2017 przygoda pytania radio rock rocznica rogaliki rower serce czy rozum seriale slow life stereotypy syndrom oszusta szczerość słodycze teksty motywacyjne trolle urlop urodziny veera w zdrowym ciele zdrowy duch walentynki wieczni malkontenci wieś wojna klasowa wokal wokalistki wskaźnik mglistości wysiłek z czekoladą zabawa Święta śliwki