Nie zgub kolejnych notek! KLIK KLIK

Muzyka odc. 8 - Jesienna uczta dla ucha.

        Jesień! Nie wiem jak Wy, ale ja mam tak, że muzyka jakiej słucham, zmienia się wraz z porą roku. Wiosną słucham więcej klasyki,...

   

    Jesień! Nie wiem jak Wy, ale ja mam tak, że muzyka jakiej słucham, zmienia się wraz z porą roku. Wiosną słucham więcej klasyki, latem królują letnie rytmiczne klimaty, a jesienią i zimą sięgam po standardy. Po muzykę, która kojarzy mi się z zadymionymi klubami. Muzykę, która porusza trzewia. Muzykę nie zawsze łatwą w odbiorze, taką jakiej nie usłyszymy w modnym radiu. Oczywiście zawsze na pierwszym miejscu jest muzyka filmowa, ale wieczorami, kiedy zakopuję się pod koc z książką....
    Wrzucam kilka moich ukochanych standardów.. bo ja jesienią kocham standardy! Na pewno znacie te utwory, ale uważam, ze warto do nich wracać, ta muzyka zwyczajnie ma duszę.. dusze której dziś próżno szukać.. ma klasę. Nie musi być opakowywana w sex, nie musi szokować, nic nie musi....
    Otwórzcie uszy i posłuchajcie!































To Ci bardziej znani.. teraz pora na podróż w nieznane....



Elmour James:







Sonny Boy







Otis Rush





I na koniec znane już.. moje ukochane Blues Brothers:








To tyle. Mam nadzieję, że się spodobało, że posłuchacie, może odkryjecie wykonawców, o których nie słyszeliście.A dziś? Współcześnie cudowną tradycję kontynuuje mój ukochany Michael "Bubel" Buble. Ten facet hipnotyzuje swoim głosem. Co on ze mną robi.. to tylko ja wiem... ;) Wrzucam tu dwie nowości, u mnie lecą baaardzo często!















PS. Nie uwierzycie, co leci w moich słuchawkach, kiedy pisze tą notkę... Bublowe Christmassongi! w tym roku zaczynam wcześniej niż hipermarkety! :D

Inne notki? Poczytaj, może coś Ci się spodoba.

25 komentarze

  1. Piękne zestawienie w sam raz na relaks przed długim weekendem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Taki zestaw, na przyjemny wieczór. :)

      Usuń
  2. Lubię piosenki Erica Claptona, są piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  3. hit the road jack bardzo lubię;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wiesz, zawsze w takich chwilach mówię: spróbuj posłuchać. Ta muzyka ma duszę. :)

      Usuń
  5. Wow wow więcej takich wpisów :D Cudnie się tego słucha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest muzyka z duszą. Może nie na co dzień, może nie zawsze ale jak mnie najdzie... zakopuję się w fotel, piję herbatę i słucham...

      Usuń
  6. Niektóre utwory kojarzę z radia ale nie wiedziałam do teraz czyje one są. Nie jest to typ który jakoś bardzo lubię ale posłuchać mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nie jest muzyka na co dzień Aniu. To jest muzyka duszy.. muzyka chwili, muzyka potrzeby serca.... przynajmniej dla mnie.

      Usuń
  7. Piękne piosenki :) U mnie to różnie bywa, nie wiem czy muzyka której słucham zależy od pory roku, czy nie... Aktualnie wzięło mnie na muzykę, którą słuchałam w Gimnazjum. Czyli rock, punk, trochę indie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne żeby słuchać. Muzyka to lek na duszę.

      Usuń
  8. Ja akurat nie mam czegoś takiego, że wraz z porą roku zmienia mi się to czego słucham. U mnie po prostu wszystko zależy od sytuacji, mam swoje ulubione piosenki do rysowania, ulubione do jazdy w autobusie, a jeszcze inne do chodzenia :) Radia nie słucham, nigdy nie puszczają tam takiego rodzaju muzyki jaki uwielbiam i słucham nałogowo :D więc jeśli nawet te Twoje perełki byłyby kiedyś w radiu to i tak bym ich nie znała. Co do właśnie tych piosenek to niestety nie kojarzę. Z powyższych komentarzy wynika, że są piękne i zapewne takie są. Może kiedyś się skuszę, ale sama nie wiem. To chyba raczej nie jest ten rodzaj muzyki, który słucham. Aczkolwiek czasami warto poszerzyć swoje gusta i spróbować czegoś całkiem odmiennego ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. jeśli nie słuchałaś, to jak możesz powiedzieć, ze to chyba nie Twój gust? ;) Zwyczajnie posłuchaj.. usiądź w fotelu, zapal świeczki i posłuchaj. ;)

      Usuń
  9. Piosenki Pani Franklin uwielbiam i jej ten głos:)

    OdpowiedzUsuń
  10. hit the road jack miałam kiedyś nastawione na dzwonek na jedną osobę.... ah muzyka z duszą nieśmiertelna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Muzyka z duszą i nieśmiertelna... zawsze na czasie.

      Usuń
  11. Ja w zależności od nastroju słucham takiej muzyki, która poprawi mi humor. Ale jeśli zbliżają się długie i ciemne zimne dni, wolę coś na rozgrzanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze! Muzyka to lek na wszystko. :)

      Usuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **

Metki

wyluzuj inspiracja lifestyle rozwój kobiety motywacja muzyka relacje międzyludzkie kobieta kultura pasja słabość książki radość siła ludzie blogowanie relaks cierpliwość działanie lęk ulubieńcy film kreatywność stres spontaniczność strach wytrwałość kontrowersje emocje perełki szczęście miłość odwaga pod prąd ślub ciasto komercja komunikacja owczy pęd praca dzieci kuchnia marka osobista podróże przyjaźń slow life złote myśli cierpienie hejt kobieco na szybko na słodko na słodko przygotowania recenzje w kuchni związek BuJo On aktywność fizyczna analiza SWOT bez internetu ból czekolada dieta język kino krytykanctwo literatura mowa nienawiści natura niesamowite odkrycia nutella ogród planowanie podniecenie podział społeczny przeczytane rozczarowanie rozrywka rozwiązywanie problemów sielskie klimaty walka wspomnienia współpraca zderzenie z rzeczywistością złodziej czasu światopogląd 10 faktów 2016 FOG Gwiazdka Sokrates Słowianie aborcja akcje społeczne atak audyt bez czekolady buble bullet journal buulet journal choroba w rodzinie chrzań dietę dekalog detoks dobre wibracje drinki dzieciństwo dziki szał e-prezenty efekt wyniku fantazy filmy fotografia inteligencja jesień jutro klątwa wiedzy konie konsumpcja konsumpcjonizm kontrowersyjnie kreatywnosć kryzysy książka lata 80-te liebster a(wk)ward marka metoda Disneya metoda LATTE odległość ojczyzna-polszczyzna optymizm owerview effect personal branding poradnik praca nad sobą profesjonalizm promocje przeczytane/obejrzane przeczytane2016 przeczytane2017 przygoda pytania radio rock rocznica rogaliki rower serce czy rozum seriale stereotypy syndrom oszusta szczerość słodycze teksty motywacyjne trolle urlop urodziny veera w zdrowym ciele zdrowy duch walentynki wieczni malkontenci wieś wojna klasowa wokal wokalistki wpis gościnny wskaźnik mglistości wysiłek z czekoladą zabawa Święta śliwki