Nie zgub kolejnych notek! KLIK KLIK

Muzyka odc. 6 - Gitara

         Impulsem do tej notki jest nieszczęście, jakie mnie spotkało. Znacie powiedzenie "dobry zwyczaj nie pożyczaj"? O...

    
    Impulsem do tej notki jest nieszczęście, jakie mnie spotkało. Znacie powiedzenie "dobry zwyczaj nie pożyczaj"? Ot.. czasem się to sprawdza. Pożyczyłam koleżance gitarę.. czasem mi się to zdarza, choć robię to niechętnie i tylko zaufanym. I co? I gitara wróciła uszkodzona... o czym koleżanka poinformować mnie już nie śmiała, a ja nie sprawdziłam "przy odbiorze" w jakim jest stanie. Poszedł klucz.. więc gitara musiała gdzieś rąbnąć. No nic wymienię i będzie po sprawie, o ile wszystko pójdzie dobrze przy wymianie bo to różnie bywa.. Oczywiście nie muszę nadmieniać, że już więcej akurat tej osobie gitary nie pożyczę prawda? Choć w sumie nie wykluczone, że za jakiś czas mi złość przejdzie...;)

    Gitara.. instrument, który towarzyszy mi od dziecka. Pierwszą gitarę wybłagałam u rodziców jak miałam może z 10 lat. Pamiętam radość.. jak znalazłam ją pod choinką upragnioną.. wymarzoną wyśnioną, błyszczącą i tylko moją, mimo że była dla mnie za duża i tak służyła dość długo! Teraz ta pierwsza gitara wisi u mnie na ścianie.. mam już kolejną (chyba trzecią.. albo czwartą.. musiałabym się zastanowić, jedną zjadł mi pies, a jedna się połamała w podróży.. tak mam czwartą)..

    Gitara … cudowny lek na smutki, idealny towarzysz w chwilach radosnych i zdrajca nastrojów.. Mama zawsze mówiła, że wiedziała jakie mam samopoczucie. Poznawała po dźwiękach, bo maskować potrafiłam się doskonale, byłam/jestem specem od „pokerface”. Tylko muzyka mnie zdradzała... tak jest zresztą do tej pory. Jedyną osobą, która we mnie czyta jak w książce, jest Andzia moja.. do pewnego stopnia udaje się to też mojemu Panu M. .. ale On jako 100% facet nie ma w sobie tak dużej dozy empatii.. by wyczuć emocje, jeśli ich ukazać nie chcę.


Autor grafiki: JA :D

    Gitara .. niezbędna w muzyce, wystarczy wymienić kilku wielkich: Erick Clapton, Mark Knopfler, Jimmy Page, Jimi Hendrix, B.B King, czy Carlos Santana.. Wyobrażacie sobie muzykę Led Zeppelin bez genialnych solówek Jimmy Page'a? A Stonsów bez Keitha Richardsa? Ja nie. Muzyka rockowa bez gitar nie istnieje. W cukierkowym popie jeśli nie ma jej na żywo.. to dodają ją z komputera. Blues, jazz.. wszędzie są gitary. Powiecie.. muzyka klasyczna pozbawiona jest gitar... otóż nie, jest wiele klasycznych utworów specjalnie pisanych pod gitarę! Zdarza mi się czasami śpiewać na ślubach.. Ave Maria (czy to Schuberta, czy Bacha - Gounoda) z organami czy skrzypcami jest poruszające .. ale magia zaczyna się, jak grają gitary klasyczne 1.. 2 .. czasem 3.... choć nie jestem obiektywna w tej materii. 



 Autor grafiki: JA :D


    Na gitarze nauczyłam się grać sama... wystarczyła książka z chwytami i ocean cierpliwości. Pękające bąble, krew z palców.. to na początku był standard, mimo iż uczyłam się grać na klasyku, który z zasady ma struny nylonowe więc łagodniejsze dla palców niż struny metalowe.

    Nigdy nie zapomnę pierwszej samodzielnej zmiany strun w gitarze i tego co nastąpiło potem. Wiadomo, ze po założeniu strun nie da się nastroić gitary na dłuzej niż 3 minuty. Struny się naciągają, a gitara niemiłosiernie się rozstraja.. ale to szczegół. Miałam może z 14 lat.. i postanowiłam samodzielnie zmienić struny, zrobiłam to a i owszem... ale przy pierwszym naciąganiu strun nastąpiło BUM! zbyt mocno naciągnięta struna (prawdopodobnie była wadliwa) pękła i rozharatała mi rękę.. rana jak po nożu i cztery szwy to wynik tej przygody. Myślicie, że mnie to zniechęciło? A skąd! Człowiek młody był, uparty, łatwo się nie zniechęcał... nie to co dziś...
    Gitara ma tylko jedną wadę.. albo granie, albo długie paznokcie. Tych dwóch rzeczy połączyć się nie da. Cała reszta to plusy.. cudowne dźwięki, relaks, odprężenie, cudowny sposób na wyrażenie siebie i swoich emocji.. dla każdego i w każdym wieku. A jak można przyszpanować.. ;)


    Moje ulubione gitarowe solo? Chyba miałabym problem z wybraniem jednego.. bo jak wybrać? Ale mam kilka ulubionych:

  • Dire Straits - Money for nothing
  • Led Zeppelin - Stairway to heaven
  • Erick Clapton - Layla
  • Deep Purple - Smoke on the water

Podrzucę Wam wspaniałe wykonanie Money for nothing .. a w nim dwóch wielkich Mark Knopfler i Eric "Slowhand" Clapton

Enjoy!





Na sam koniec mam do was małe pytanko.

Noszę się z zamiarem uruchomienia strony na facebooku. I tak biję się z myślami.. czy to już pora, czy jeszcze nie.... Macie może jakieś rady?

Inne notki? Poczytaj, może coś Ci się spodoba.

22 komentarze

  1. Kocham gitary, zazdroszczę, bo zawsze mi się marzyła, ale cóż ... kasa. A teraz jeszcze wierzę, że na emeryturze, jak dożyję, znajdę czas i na to marzenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż takie drogie nie są. ;) Niektóre perfumy są droższe. :D Szczególnie jeśli się szuka instrumentu do nauki.. a nie do koncertowania. :)
      A marzenia trzeba spełniać, nawet jak wiąże się to z bolącymi palcami, pękającymi bąblami i czasem krwią. :D

      Usuń
  2. Załóż FP ja mam dwa :) jeden o gotowaniu a drugi z bloga :) bardzo to lubię i uważam że powinnaś mieć :) w sumie to nie wiem jakie rady ci dać :) to jest wszystko takie same jak prywatny fb tylko w postaci stronki :) ja myślę o instagramie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do gitar mam chyba z 5 w domu i czekają aby wpaść w dobre ręce bo wymagają małego remontu :)

      Usuń
    2. No właśnie nie wiem, czy nie za wcześnie jeszcze.. stronkę założyłam równo z blogiem, żeby sobie ewentualnie nazwę zaklepać.. ale jej nie uaktywniłam i tak się biję z myślami. :)
      Moje teraz też czeka na remont wrr.. :(

      Usuń
  3. Moja wnuczka zapragnęła mieć gitarę, więc tatuś jej sprawił wraz z pięknym stojakiem. Teraz sobie stoi w pokoju jako ozdoba, bo nie wiem czy wnuczce wróci zapał do nauki. Pierwszy raz udało jej się wyhodować nieco dłuższe paznokcie i cała rodzina ma uciechę. Dawniej tak ogryzała, że były w zaniku. Więc jestem ciekawa, co wezmie górę, nauka gry,czy kolorowe paluszki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UUU... ciężko przewidzieć co wygra. U mnie zawsze wygrywała gitara.. ale ja jestem maniaczką. Choć w sumie takich mega krótkich pazurów to nie mam.. może to już kwestia wprawy. :)

      Usuń
  4. mnie gitara nie jara aby się z nią zaprzyjaźnić ale lubię słuchać jak inni grają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh .. każdego jara coś innego. :) Ja tez lubię słuchać jak inni grają. :D

      Usuń
    2. mnie szczególnei korci Nothing else matters grane na gitarze:)

      Usuń
  5. Zakładaj fanpage :D Oj kiedyś marzyłam żeby grać na gitarze teraz mnie jakoś do niej nie ciągnie ale uwielbiam jak ktoś inny gra <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh.. mi pewnie na stare lata też by się nie chciało! Ale ponieważ zaczęłam jak siusiumajtek.. to mi już tak zostało! :)
      Choć mam znajomą, co w wieku 40 lat nauczyła się grać na skrzypcach.. to jest dopiero WOW :)

      Usuń
  6. Kiedyś strasznie chciałam grać na gitarze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana zostałaś nominowana do LBA, więcej informacji u mnie na blogu w najnowszym poście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UUU.. to pewnie się muszę że tak powiem wywiązać. ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Odpal i zasłuchaj się we wspaniałych dźwiękach! :)

      Usuń
  9. Całkowicie się zgadzam. Gitara dodaje magii muzyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Wspaniały kompletny instrument. :)

      Usuń
  10. Pierwszą gitarę miałem w wieku chyba 14 lat.. potem studia i jakieś dwadzieścia lat przerwy.. zaczynam od nowa :)

    OdpowiedzUsuń

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Zawsze odwiedzam moich komentatorów, starając się konstruktywnie odwdzięczyć.*

**Każda obserwacja to uśmiech na mej twarzy**

** Przesyłam moc dobrej energii! **

Metki

wyluzuj inspiracja rozwój lifestyle kobiety motywacja relacje międzyludzkie muzyka książki kultura blogowanie kobieta pasja słabość radość siła ludzie kreatywność ulubieńcy relaks cierpliwość działanie lęk film stres spontaniczność strach wytrwałość kontrowersje emocje kobieco perełki szczęście miłość odwaga pod prąd ślub ciasto komercja komunikacja owczy pęd praca dzieci kuchnia marka osobista podróże przyjaźń slow life złote myśli cierpienie hejt na szybko na słodko na słodko przeczytane przygotowania recenzje w kuchni związek BuJo On aktywność fizyczna analiza SWOT bez internetu ból czekolada dieta język kino konsumpcjonizm krytykanctwo literatura marka mowa nienawiści natura niesamowite odkrycia nutella ogród planowanie podniecenie podział społeczny rozczarowanie rozrywka rozwiązywanie problemów sielskie klimaty urodziny walka wpis gościnny wspomnienia współpraca zderzenie z rzeczywistością złodziej czasu światopogląd 10 faktów 2016 FOG Gwiazdka Sokrates Słowianie aborcja akcje społeczne atak audyt bez czekolady buble bullet journal buulet journal choroba w rodzinie chrzań dietę czytambolubię dekalog detoks dobre wibracje drinki dzieciństwo dziki szał e-prezenty efekt wyniku fantazy filmy fotografia inteligencja jesień jutro klątwa wiedzy konie konsumpcja kontrowersyjnie kreatywnosć kryzysy książka lata 80-te liebster a(wk)ward metoda Disneya metoda LATTE networking odległość ojczyzna-polszczyzna optymizm owerview effect personal branding poradnik praca nad sobą profesjonalizm promocje przeczytane/obejrzane przeczytane2016 przeczytane2017 przygoda psychologia pytania radio rock rocznica rogaliki rower serce czy rozum seriale stereotypy syndrom oszusta szczerość słodycze teksty motywacyjne trolle urlop veera w zdrowym ciele zdrowy duch walentynki wieczni malkontenci wieś wojna klasowa wokal wokalistki wskaźnik mglistości wysiłek z czekoladą zabawa Święta śliwki