Miałam tego nie tykać.. ale nie zdzierżę. Oto ona: ABORCJA!!



Dziś będzie bardzo kontrowersyjnie.. o feministkach, księżach, religii, aborcji, sumieniu i wreszcie o wolności.

Zapytacie dlaczego??
Odpowiedź jest prosta, nie da się być "letnim", jeśli chodzi o temat zabijania niechcianych dzieci/usuwania ludzkich zarodków co to ludźmi nie są. Wybierzcie sobie odpowiednią odpowiedź zgodnie ze swoimi poglądami.

Zastanawiałam się te kilka dni, nad tym jak podejść do tematu z punktu widzenia wierzącego i praktykującego katolika. Obserwowałam burzę na facebooku i twitterze. I doszłam do jednego wniosku: punktem wyjścia do tego tematu powinna być wolność.. wolność wyboru i wolność sumienia..


Temat aborcji to nic innego jak wojna o światopogląd, chyba nikt nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Dla katolika to morderstwo
Jako chrześcijanka nie wyobrażam sobie, bym mogła pozbyć się dziecka.. wydaje mi się, że wyrzuty sumienia jeśliby mnie nie zabiły, to na pewno doprowadziły do obłędu. Bo:

Czy kochałabym moje dziecko mniej, jeśli okazałoby się chore??

Moja żałoba po jego śmierci byłaby mniejsza po aborcji, niż po naturalnej śmierci po narodzeniu??

Czy bezbronne maleństwo rozwijające się pod moim sercem nie ma żadnych praw??

Liczą się tylko moja wygoda, moje emocje, mój punkt widzenia, moje ciało, moja macica, moje poglądy??

To tylko kilka myśli, jakie przebiegły mi przez głowę, kiedy myślałam o moim stanowisku na temat aborcji. Jest jednoznaczne prawda? Jestem przeciw... mogłabym za prezydentem Ronaldem Reaganem powiedzieć:





Tu mogłabym w sumie zakończyć, ale chciałabym się podzielić z Wami moimi przemyśleniami na temat regulacji prawnych dotyczących aborcji. Sprawa w moim odczuciu jest banalnie prosta. Aborcja nie powinna być sprawą polityczną. Powinna być legalna, z tym że nie refundowana z budżetu (w końcu ciąża to nie choroba prawda??). Chcesz wyskrobać dziecko? Ponieś tego konsekwencje, zapłać za to ludziom, którzy mają podobne poglądy jak Ty i daj im przy okazji zarobić. Obie strony będą szczęśliwe... (o ile Ty będziesz szczęśliwa mając świadomość, że pozbyłaś się dziecka)

Wiecie dlaczego patrzę na to w ten sposób??

Po prostu pozwalam ludziom na dokonywanie własnych wyborów, które obciążą ich sumienia. Daję im wolność do podejmowania decyzji.. prawo do własnych poglądów. Ja ze swojej strony mogę przekonywać, rozmawiać, pokazywać inną drogę.. ale nie wolno mi ingerować w życie drugiego człowieka, jeśli on sam tego nie chce.. nie wolno mi go zmuszać, by myślał tak jak ja. Jezus na siłę ludzi nie nawracał... a czasy krucjat mamy za sobą (nad czym czasem ubolewam, kiedy czytam doniesienia o prześladowaniach chrześcijan).

Powiecie "umywa ręce jak Piłat". Osobiście tego tak nie widzę.. ale może ktoś z Was przekona mnie że tak jest...

Kościół nie ma wyboru, musi walczyć o ochronę życia. Musi mieć stanowisko takie a nie inne. Ja mogę być bardziej liberalna.. wyrozumiała, tolerancyjna... ?? Swoją drogą bardzo bawi mnie oburzenie środowisk skrajnie lewicowych na stanowisko Kościoła. Stanowisko, które jest niezmienne od lat. Ale rozumiem też.. że wojenka o aborcję spadła im chyba z nieba (albo piekła), jako szansa na wyjście z politycznego niebytu. Dla nich to być albo nie być w tej chwili..
Zastanawiające jest też, że najwięcej o aborcji mają do powiedzenia działacze LGBT.. przecież lesbijkom nie grozi niechciana ciąża, a gejom wręcz żadna. Więc o co tak naprawdę chodzi?? Czyż nie o skrajny liberalizm w każdej kwestii światopoglądowej? Nie o prawa kobiet, tylko o odrzucenie podstaw kultury chrześcijańskiej tak dla zasady..?? O finansowanie aborcji na życzenie z budżetu państwa... czy nie temu służą happeningi w kościołach, demonstracje z wieszakami..??

Tak sobie teraz myślę.. że chodzi przede wszystkim o powód do kłótni, kolejną rzecz, która spolaryzuje społeczeństwo.




Jakie jest wasze zdanie na temat aborcji??
Jesteście za czy przeciw??
Skrajni czy liberalni??

Zapraszam do dyskusji.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

** Wszystkie komentarze są dla mnie na wagę złota, każdy czytam i na większość odpowiadam. **

** Staram się odwiedzać moich gości, czasem mam opóźnienia, ale nadrabiam je**

**Nie działam na zasadzie obs za obs, komć za komć, uwierz mi nie ma dróg na skróty, tylko pracą można osiągnąć sukces**

** Przesyłam moc dobrej energii! **