Cierpliwość i wytrwałość .. czyli jak dzięki miłości do muzyki walczę ze słabościami.

Cierpliwość i wytrwałość .. czyli jak dzięki miłości do muzyki walczę ze słabościami.


Cierpliwość to w gruncie rzeczy umiejętność czekania.. na coś lub kogoś. Ciężko nad nią pracować szczególnie teraz, kiedy świat tak pędzi, że trudno nadążyć za zmianami. Rzecz dotyczy właściwie wszystkich dziedzin życia. Jesteśmy każdego dnia bombardowani miliardami informacji. Nasz mózg wszystkiego nie przyswaja, ale nieustanny szum nie pomaga. Przeciwnie! Wzmaga niecierpliwość i wywołuje irytację z powodu braku natychmiastowych efektów. Przynajmniej ja tak mam.

Jak jest u Was??

Ja z brakiem cierpliwości mam problem wręcz od zawsze. Już jako dziecko nie byłam wstanie spokojnie siedzieć i czekać. "Dziadku a długo jeszcze??" "Dziadku to kiedy przyleci ten bocian" "Dziadku tu nie ma żadnych ryb! Chodźmy w inne miejsce" Powiecie, że to typowe dla dzieciaków.. z tym że mi to z wiekiem nie bardzo przeszło. Jako nastolatka miałam te same problemy. Niemal porzuciłam naukę gry na gitarze tylko dla tego, ze nie potrafiłam cierpliwie czekać na zadowalające mnie efekty. To samo było z nauką śpiewania. Porzuciłam klawisze.. bo nie miałam cierpliwości by w nieskończoność ćwiczyć nudne pasaże. 




Wyzwanie!! czyli Draqilka na tropie małych szczęść...

Wyzwanie!! czyli Draqilka na tropie małych szczęść...



Czym jest szczęście??
Jak być szczęśliwym??
Jak nauczyć się dostrzegać najmniejsze nawet radości i po wariacku się nimi cieszyć??

Przebijający się przez chmury promień słońca, ulubiona piosenka w radio, uśmiech współpasażera z komunikacji publicznej, śmiech dziecka, świergotanie wróbli, spotkanie dawno niewidzianej osoby.. to wszystko są małe szczęścia.. ale to właśnie one potrafią rozjaśnić najbardziej ponury dzień. Nie?? No jak to nie??

Wyobraź sobie, że zasmucona jedziesz tramwajem.. pada deszcz, jest zimno i paskudnie.. ale tym samym tramwajem jedzie matka z małym dzieckiem i ten mały człowiek nagle rozbawiony śmieje się na całe gardło. Jak zareagujesz?? Irytacją czy też się uśmiechniesz?? Przecież śmiech dzieci jest zaraźliwy.. no chyba, że tylko ja tak mam hmm... 
Inny przykład? Skonana wracasz z pracy czy ze szkoły, a w domu czeka na ciebie stęskniony pies.. jakże te czworonogi potrafią się cieszyć, gdy wracamy do nich prawda??
Albo.. sytuacja z dziś: rano wstałam z łóżka wybitnie nie w sosie bo zbliża mi się wiadomo co ... (kiedyś napiszę o moich kobiecych dniach.. to będzie coś!), zła na cały świat i wszechświat też a co! I kiedy szłam do autobusu na chodniku przede mną wylądował mały szary wróbel, ależ on świergotał podskakując raźno na swoich sprężynujących nóżkach, w tym samym czasie przez chmury przebił się promień słońca.. 
Otrząsnęłam się w jednej chwili.. 

Miodożer.. nieustraszony wojownik.

Miodożer.. nieustraszony wojownik.

Leże na łóżku, obok ukochany mężczyzna, w TV Piraci z Karaibów Klątwa Czarnej Perły, w ręku szklaneczka wódki z colą (tak wiem, puste kalorie, niezdrowe tratatatata .. ale od czasu do czasu lubię).

Bajka.. 

Mam kilka takich filmów, które mogę oglądać setki razy i za każdym będą mnie bawić tak samo. Absolutnym numerem jeden jest Asterix i Obelix Misja Kleopatra, ale Piraci mieszczą się w pierwszej piątce.
Nie bez znaczenie jest genialna muzyka Hansa Zimmera. Mówiłam, że kocham muzykę filmową?? Nie?? No jak to nie!! ... A to: KLIK to co to takiego???

Z jakiego powodu to piszę??

Czasem w trakcie oglądania filmów (lub słuchania muzyki), przychodzą mi do głowy różne myśli. I właśnie teraz przypomniał mi się program przyrodniczy o największym łasicowatym, ten typ zwie się Ratel Miodożer (co to ma wspólnego z Piratami nie pytajcie.. wszak niepojęty jest mózg kobiecy prawda??).
Muzyka odc. 1 - Słowo rodzi się z dźwięku – dźwięk przed słowem..

Muzyka odc. 1 - Słowo rodzi się z dźwięku – dźwięk przed słowem..


Tym postem zacznę pierwszy z cyklów które zaplanowałam...
Oto i on: MUZYKA!!

Nie zaskoczę was stwierdzeniem, że kocham dźwięki, kocham je wydawać z siebie, kocham wydobywać je z gitary, i kocham ich słuchać. Kiedyś z przyjaciółką rozmawiałyśmy na temat zmysłów.. Padło pytanie z jakiego nie mogłabyś zrezygnować.. moja odpowiedź była odruchowa: SŁUCH! Nie wyobrażam sobie mojego świata bez dźwięków. Jestem od nich uzależniona, jak gracz od komputera, jak aktor od sceny, jak wreszcie narkoman od narkotyku.